Ciechanowska drogówka prowadzi intensywne kontrole użytkowników jednośladów, w tym hulajnóg elektrycznych. W ostatnich dniach zatrzymała czterech nastolatków. Ich sprawy trafiły do Sądu Rodzinnego i Nieletnich.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie prowadzili w ostatnich dniach kontrole użytkowników hulajnóg elektrycznych. Patrole pojawiły się m.in. na ul. Płońskiej w Ciechanowie oraz w miejscowości Karniewo na terenie gminy Regimin. Działania zakończyły się skierowaniem czterech wniosków do sądu.
- Okazało się, że czterech 12-latków poruszało się hulajnogą po drodze publicznej, nie posiadając uprawnień do kierowania jednośladami. Ponadto jeden z nich odpowie za niezatrzymanie się do kontroli. Chłopcy zostali przekazani pod opiekę rodzicom. Ich sprawą zajmie się teraz Sąd Rodzinny i Nieletnich - informuje asp. Magda Sakowska, oficer prasowy ciechanowskiej policji.
Przypominamy, że hulajnogą elektryczną po drodze publicznej mogą kierować wyłącznie osoby, które ukończyły 13 lat i posiadają kartę rowerową lub prawo jazdy kat. AM, A1, B1 lub T. Dzieci poniżej 13. roku życia mogą poruszać się hulajnogą elektryczną wyłącznie w strefie zamieszkania i pod opieką osoby dorosłej.
Ciechanowska policja zapowiada kolejne kontrole użytkowników hulajnóg elektrycznych na terenie powiatu ciechanowskiego. Ich celem jest zwiększenie świadomości użytkowników i poprawa bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bardzo dobrze. Na jeziorku, okolice Maca i Galerii Bonus. Tu jest tego pełno. Wczoraj to po kilkunastu ich jeździło. Niektórzy we dwóch. A później płacz i zbiórki . Gdzie rodzice są ?
Nie płacz dziadek
Akurat "dziadek" ma rację, jeżdżą jak bezmózgi a potem lament.
Zgadzam sie, okolice Kauflanda to tragedia. Dzieci jeżdżą po ulicy na nieoświetlonych hulajnogach, po ciemku. Jeżdżą na jednym kole i nie zwracają uwagi na innych uczestników ruchu drogowego przez wymuszanie pierwszeństwa. Tylko patrzeć jak wydarzy sie jakas tragedia, a to dopiero początek sezonu...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dodam tylko że...nie posiadają uprawnień do kierowania i nie mają karty rowerowej bo np. w szkole w regiminie nie jest realizowany program na egzamin z karty rowerowej! Można też się temu przyjrzeć i skontrolować
Moje dzieci chodzą do tej szkoly wiem że mają realizowany program bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Posiadają również kartę rowerową.
To chyba mają załatwione po znajomości. Masz złe info! Od dwóch lat program nie jest realizowany!!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Miało być po jezdni.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Sorry, ale te dzieciaki mają hulajnogi co jeżdżą do 57 km/h, nie posiadając do tego uprawnień, często bez kasku. Nie raz widziałem jak jechali środkiem, pod prąd, na jednym kole, szczególnie jak ruch mniejszy, w centrum Ciechanowa. Trochę trzeba sie za to wziąć. Jeden wtargnął mi na czerwonym świetle na pasach i bym go przejechał.
Wczoraj około godziny 19:00 na ul. Rzeczkowskiej doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji, której byłam bezpośrednim uczestnikiem jako kierowca. Grupa około 10 chłopców jechała na hulajnogach, urządzając sobie wyścigi po jezdni. Jeden z nich poruszał się środkiem drogi, oglądając się za siebie, czy ktoś go nie wyprzedza – w pewnym momencie jechał prosto na mój samochód. Tylko dzięki mojej szybkiej reakcji i gwałtownemu hamowaniu nie doszło do potrącenia. Niestety żaden z chłopców nie zatrzymał się ani nie zareagował – wszyscy odjechali, jakby nic się nie stało. Jako rodzic doskonale rozumiem dziecięcą potrzebę zabawy, ale takie zachowanie na drodze to ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia. Tym razem udało się uniknąć tragedii, ale następnym razem ktoś może nie zdążyć zahamować. Apeluję do rodziców i opiekunów – porozmawiajcie ze swoimi dziećmi o zasadach bezpieczeństwa. Droga to nie miejsce na wyścigi. Hulajnoga używana na jezdni to nie zabawka, tylko środek transportu, który wymaga odpowiedzialności. Zadbajmy wspólnie o bezpieczeństwo naszych dzieci i wszystkich uczestników ruchu.
I bardzo dobrze. Na jeziorku, okolice Maca i Galerii Bonus. Tu jest tego pełno. Wczoraj to po kilkunastu ich jeździło. Niektórzy we dwóch. A później płacz i zbiórki . Gdzie rodzice są ?
Nie płacz dziadek
Akurat "dziadek" ma rację, jeżdżą jak bezmózgi a potem lament.