Próba zatrzymania 46-latka omal nie zakończyła się tragicznie. Mężczyzna próbował potrącić quadem interweniującego funkcjonariusza. Po pościgu został zatrzymany. Grozi mu do 10 lat więzienia.
W ubiegły piątek (12 czerwca) na terenie sąsiedniego powiatu płońskiego kryminalni próbowali wykonać czynności procesowe wobec 46-latka. Gdy mundurowi udali się pod adres, gdzie miał przebywać mieszkaniec powiatu płońskiego, zauważyli go siedzącego na quadzie. W momencie kiedy podeszli do 46-latka i okazali legitymacje służbowe, ten uruchomił pojazd i zaczął uciekać.
- Gdy policjanci zablokowali drogę ucieczki, 46-latek zawrócił i skierował quada w stronę jednego z kryminalnych. Funkcjonariusz, który znajdował się na końcu utwardzonej ścieżki, dawał wyraźne sygnały do zatrzymania pojazdu. Kierujący nie reagował, zwiększył prędkość i jechał wprost na policjanta. Ten w ostatniej chwili odskoczył, unikając potrącenia - relacjonuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z płońskiej komendy.
Następnie 46-latek wjechał na swoją posesję, porzucił quada i próbował ukryć się w budynku. Mundurowi znaleźli go na poddaszu, gdzie schował się za kominem. W trakcie zatrzymania był agresywny. Został obezwładniony przez stróżów prawa. - Podczas przeszukania pomieszczeń zajmowanych przez 46-latka, policjanci zabezpieczyli urządzenia służące do otwierania zamków. Mężczyzna oświadczył, że nie wie, skąd przedmiot znalazł się w jego pokoju - dodaje rzeczniczka policji.
46-latek usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania obowiązków służbowych, w celu zmuszenia go do odstąpienia od zatrzymania. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec 46-latka środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Musi też informować organy ścigania o planowanych wyjazdach trwających dłużej niż siedem dni oraz o miejscu swojego pobytu. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze