Trwają czynności w sprawie zanieczyszczenia rzeki Łydyni w Ciechanowie. Inspekcja Ochrony Środowiska potwierdziła, że woda była szara i mętna, z charakterystycznym zapachem ścieków. Jednocześnie wykluczono awarię w oczyszczalni ścieków.
W środę 1 lipca Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska otrzymał zgłoszenie od dyrektora biura okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Ciechanowie, dotyczące nieoczyszczonych ścieków wypływających z wylotu kolektora oczyszczalni ścieków w Ciechanowie oraz zanieczyszczonych wód opadowych odprowadzanych z kanalizacji deszczowej do rzeki Łydyni. Na miejsce skierowano inspektorów. Oględziny rzeki na wskazanych odcinkach zostały przeprowadzone w obecności wiceprezesa Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Ciechanowie oraz pracowników oczyszczalni ścieków.
Inspektorzy WIOŚ stwierdzili, że woda na całym kontrolowanym odcinku była mętna, szara i miała zapach charakterystyczny dla ścieków bytowych. Nie ujawnili natomiast śniętych ryb. Ponadto przeprowadzili oględziny rzeki powyżej kolektorów, gdzie woda również była szara i mętna, zarówno powyżej, jak i poniżej wylotu kolektora oczyszczalni.
- W toku czynności inspektorzy przesłuchali kierownika oczyszczalni ścieków ZWiK sp. z o.o. w Ciechanowie. Zeznał, że nie doszło do awarii ani wyłączenia urządzeń. Wyjaśnił, że intensywne opady deszczu spowodowały wzrost dopływu ścieków i zwiększenie obciążenia oczyszczalni nawet o 66%, co mogło spowodować pojawienie się niewielkiej ilości osadu martwego w ścieku w odpływie do rzeki - informuje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie.
WIOŚ zlecił badania terenowe oraz pobranie próbek do badań przedstawicielowi Centralnego Laboratorium Badawczego GIOŚ. Pobrano je z trzech punktów rzeki. Trwają ich badania. Według WIOŚ oględziny rzeki wskazują, że stan wody w Łydyni związany jest z dopływem substancji zanieczyszczających powyżej kontrolowanego odcinka. - W związku z tym WIOŚ w Warszawie jeszcze tego samego dnia poinformował o ustaleniach Dyrektora Zarządu Zlewni w Ciechanowie – organ właściwy do sprawowania nadzoru nad gospodarowaniem wodami. Dyrektor zadeklarował podjęcie działań mających na celu ustalenie źródła zanieczyszczenia - dodali przedstawiciele WIOŚ. Trwają dalsze czynności w tej sprawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
do rzeki przedostały się ogromne ilości zanieczyszczeń,ale nie z oczyszczalni ścieków,najważniejsze że ryb śniętych nie widać
do rzeki przedostały się ogromne ilości zanieczyszczeń,ale nie z oczyszczalni ścieków,najważniejsze że ryb śniętych nie widać