Reklama

Miliony potrzebne na usunięcie ciechanowskich odpadów

Wiceminister klimatu Jacek Ozdoba, poseł z naszego okręgu, miał zasugerować 16 września, podczas spotkania w Ciechanowie, że z terenu dawnej ciechanowskiej cukrowni znikną zalegające tu od kilku lat odpady. Okazuje się, że to jednak nie takie proste. Na ten cel potrzebne są bowiem grube miliony...

Taką deklarację miał złożyć podczas spotkania z grupką mieszkańców, zorganizowanego w siedzibie Solidarności, w rozmowie z lokalnymi dziennikarzami, o czym poinformowało kilka dni temu radio KRDP. 

- W tej chwili jest analizowana sprawa środków finansowych na uprzątniecie terenu cukrowni po to, aby ten temat raz na zawsze zamknąć i oczywiście wesprzeć wszelkie możliwe działania samorządu w tym zakresie - słuchamy w nagraniu opublikowanym na stronie KRDP  

Chcieliśmy się upewnić, co tak naprawdę oznacza sobotnia deklaracja wiceministra Jacka Ozdoby, który o sprawie wie co najmniej od połowy 2021 roku. Przypomnijmy, to wtedy Rada Miasta Ciechanowa przyjęła stanowisko, które zostało skierowane m.in. do Ministerstwa Środowiska i Klimatu.

Reklama

- Gmina Miejska Ciechanów, choć nigdy nie była stroną postępowania i nie posiadała również z mocy prawa kompetencji w odniesieniu do firmy Ventus Sp. z o.o., zawsze interweniowała w sprawie uporządkowania terenu Zakładu, w tym również wnioskowała do niezauważających problemu organów administracji rządowych - Inspekcji Ochrony Środowiska, uprawnionych do kontroli nieruchomości, na której prowadzona jest działalność gospodarcza. Ostatnia kontrola interwencyjna Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, przeprowadzona również na wniosek Prezydenta Miasta Ciechanów wykazała, że działalność firmy ustała, a znaczna ilość odpadów (ok. 11 000 m3 ) składowana jest w pryzmach wbrew obowiązującym przepisom prawnym, niezgodnie z decyzją Marszałka Województwa Mazowieckiego. Składowanie odpadów wbrew przepisom może zagrozić życiu lub zdrowiu ludzi, spowodować obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni gleby. Pomimo nałożonej administracyjnie na firmę kary 1 mln zł za gospodarowanie odpadami niezgodne z posiadanym zezwoleniem, a także mimo wygaszenia decyzją Marszałka Mazowsza zezwolenia na zbieranie i przetwarzanie odpadów na terenie zakładu, jak również wbrew zobowiązaniu do usunięcia odpadów i negatywnych skutków lub szkód w środowisku, Ventus ograniczył się jedynie do dwukrotnego złożenia wniosków o wydłużenie terminu na usunięcie odpadów o kolejne miesiące – napisano wówczas w tym dokumencie.

W sprawie odpadów składowanych przez prywatną firmę przy dawnej cukrowni niedawno interpelował także senator Jan Maria Jackowski. Wiceminister odpisał mu wówczas, że prosi o dłuższy termin, bo nie zdążył jeszcze przygotować odpowiedzi. Dlatego deklaracja Jacka Ozdoby z 16 września br., że "teren przy cukrowni zostanie uprzątnięty", zabrzmiała wręcz... sensacyjnie.

Reklama

W rozmowie z reporterem Ciechanów Inaczej Jacek Ozdoba sugerował w ostatni wtorek, 19 września, że jego wypowiedź... została błędzie zrozumiana. - Ja nie powiedziałem, że odpady zostaną na koszt Budżetu Państwa uprzątnięte – broni się wiceminister. Dodaje, że czeka na to aż w tej sprawie zajmie stanowisko Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

- Jednym słowem decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła? - dopytuje nasz reporter.

- Nie wiem, skąd wzięło się stwierdzenie, że zostanie to sprzątnięte – broni się teraz wiceminister. Zapewnia, że on takiej jednoznacznej deklaracji nie złożył. Tłumaczy, że na zastępcze usunięcie odpadów miejscowy samorząd – jeśli zapadnie pozytywna decyzja – będzie mógł skorzystać z preferencyjnej pożyczki Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. - Trwa kampania wyborcza. Nie chciałbym w sprawie usunięcia odpadów składać jakichkolwiek jednoznacznych deklaracji – zastrzega nasz rozmówca, zapewniając że w tej sprawie nie zapadła jeszcze decyzja.

Reklama

Dopytywany o szczegóły przyznaje, że usunięcie tak ogromnej ilości odpadów byłoby bardzo kosztowne. Z wyliczeń, jakie nam przekazał wynika, że w grę może wchodzić kwota ponad 15 mln zł! 

Zwróciliśmy wiceministrowi uwagę, że to nie samorząd powinien odpady usuwać, lecz prywatna firma, która je tu przywiozła. Przypomnieliśmy od jak dawna znana mu jest ta sprawa. Jacek Ozdoba odpowiedział nam, że trzeba zadać pytanie, na ile skuteczne były kontrole organów, mających nadzorować działalność prywatnej firmy przetwarzającej odpady w Ciechanowie. Problem jest oczywiście poważny, ale na szczęście nie są to odpady niebezpieczne.

Reklama

- To, że odpady zostały sprowadzone przez prywatną firmę może stanowić przeszkodę w przyznaniu dofinansowania. Analizujemy, czy można rozwiązać ten problem z wykorzystaniem funduszy z Budżetu Państwa czy też nie. W tej sprawie czekam na decyzję prezesa NFOŚiGW – wyjaśnił Jacek Ozdoba. Nie ukrywał, że ma obecnie większy problem, jakim jest sprowadzenie niemieckich odpadów do Polski. Z tego powodu dziś, 20 września, miał udać się do Brukseli.

Czytaj też:

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2023-09-20 11:07:33

    Kto doprowadził do powstania tam tych odpadów?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Michal78 - niezalogowany 2023-09-20 13:52:07

    Prywatna firma, która dostała zezwolenie od ministra środowiska z PiS.

    • Zgłoś wpis
  • tty - niezalogowany 2023-09-20 21:34:48

    archiwa nie płona , firma wspołpracowała z naszym krzysiem , sa fotki sa wspolne dzialania

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości