Na terenie gminy Sońsk ma powstać hodowla trzody chlewnej, znacznie przewyższającą średnią krajową.
Osoba prywatna złożyła do Urzędu Gminy w Sońsku wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla realizacji przedsięwzięcia polegającego na budowie budynku inwentarskiego pod tę hodowlę. Obiekt ten ma stanąć w Woli Ostaszewskiej. Planuje się tu prowadzić towarowy chów trzody. Roczna obsada ma wynieść prawie 6 tysięcy sztuk, a to znacznie powyżej średniej krajowej.
Urząd gminy przedłużył załatwienie sprawy, uznając, że ma ona skomplikowany charakter. W przeciwieństwie do małych gospodarstw (do 50 sztuk), hodowla na poziomie kilku tysięcy sztuk rocznie wymaga zaawansowanej infrastruktury, automatyzacji i spełnienia rygorystycznych norm środowiskowych.
Intensywna produkcja generuje ogromne ilości gnojowicy, która jest trudna do zagospodarowania. Niewłaściwe jej przechowywanie lub stosowanie (przenawożenie) prowadzi do przedostawania się azotanów i fosforanów do wód gruntowych. Duże hodowle zwykle są także znacznym emitentem gazów cieplarnianych. Dodatkowo, fermy emitują uciążliwe zapachy (amoniak, siarkowodór) wpływające na jakość życia ludzi w otoczeniu. Duże fermy trzody chlewnej nie muszą być jednak szkodliwe dla środowiska. Istnieje wiele rozwiązań technologicznych ograniczających emisję odorów z ferm. Wiele zależy od zastosowanych rozwiązań.
Jak twierdzi sołtys Woli Ostaszewskiej, Kinga Metera, było zorganizowane wiejskie zebranie, na którym obecny był też sam inwestor. Mieszkańcy mogli zadawać mu pytania. Z ich wypowiedzi można wywnioskować, że w dużej mierze nie są oni zadowoleni z tego pomysłu. Inwestycja ma być zlokalizowana na obrzeżach wsi, ale to bardzo mała miejscowość.
- Na razie czekamy na rozwój sytuacji. Podchodzimy do tej sprawy na chłodno. Nie robimy z niej afery. Na pewno każdy z mieszkańców będzie mógł wypowiedzieć się na ten temat. Jestem w stałym kontakcie z władzami gminy – twierdzi nasza rozmówczyni.
Poprosiliśmy ją o przekazanie kontaktu do inwestora, ale ten nie odezwał się.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fajnie. Lubię zapach trzody o poranku.
Ale szyneczka smakuje?
A SCHABOSZCZAK NIE ŚMIERDZI !!
No i gitara.Obok postawić dużą biogazownię i będzie podwójny zysk. Dobry kierunek,bo u nas przeważają wiatry zachodnie i północne.
To jest żadna skala. Do małej biogazowi to chociaż 20 000 świń. Z gnojowicy nie ma dużo metanu...
Jakby była biogazownia to z gnojowicy by nie było zapachów ,bo wszystko na rusztach
Czy ktoś pomyślał o warunkach zwierząt? To żywe istoty skazane na fatalne warunki życia. Jeśli już jecie mięso to pomyślcie nad tym co jecie. Jak rozwija się zwierzę w takich warunkach. Dla mnie to upadek człowieczeństwa, najlepiej nie myśleć o innych gatunkach istot bo człowiek dominuje. Byleby kasa się zgadzała a jak to już nie istotne..
Tęczowych lewaków w kamasze i na front wschodni w pierwszym nocnym ataku.
Z chęcią przecież przystaliśmy na różne obostrzenia i wymogi w rolnictwie i hodowli zwierząt. No to mamy co chcieliśmy. Produkcja mięsna rządzi się swoimi prawami, szybki tucz, ubój i mięcho do marketu. Uświadamianie teraz jqk to się odbywa jest już co najmniej nie na miejscu, był na to czas. Czasy małych gospodarstw i szczęśliwych kurek, krówek i świnek już się skończyły. Jeśli ktoś coś hoduje na własny użytek - i ile komuś jeszcze się chce - to ma normalne mięso i wie co je.
Te zwierzęta jedzą lepiej zbilansowane jedzenie niż Pani... Mają optymalne warunki klimatyczne w budynku zgodnie z ich aktualnym wiekiem żeby można było na nich zarabiać. Także Pani nawet nie rozumie co Pani pisze. Przecież ktoś kto wydaje 2-3mln zł na tego typu budynek nie robi tego żeby je tam męczyć, tylko zapewnić optymalne warunki bytowe aby zwierzęta w najlepszym zdrowiu mogły tam rosnąć i tym samym przynosić mu dochód.... Powiela Pani bzdurne informacje na ten temat???????????? Pozdrawiam
Rozumiem że jesteś wege
Cedrob w Ujazdówku śmierdzi na 10 wiosek okolicznych i nikt nie może z tym nic zrobić ale tam wszystkie papiery to była formalność.
No to fakt. Fetor niemożliwy do wytrzymania, w promieniu +/- 7 km. Uciążliwość tego smrodu to już nie tylko problem wiosek leżących wokół.
Mieszkam blisko i nic nie czuję. Może czas żebyś się umył
Co za brednie!!! 6000 szt rocznie to znaczy że jednorazowo hodowanych jest 2000 szt. To nie jest duża liczba w dzisiejszych czasach. Wystarczy pojechać w okolice Żuromina gdzie są fermy ponad 10000 szt na raz. Kiełbaskę i schabowego chciałoby się jeść co???
W końcu coś mądrego ????
Nic wam ludzie nie pasuje, wielcy miastowi sie znalezli xd
Małe chodowle padają .dla nikogo nie jest to problemem.Duze chlewnia posiadające potecjał są blokowane
Koło Kowanty żędowych też ktoś ma taki Zamiar zobaczymy co na to gmina ciechanów
W Kownatach jest spółdzielnia to może świnki hodować ???? a ponadto blisko buduje się biometanownia to z kurników i z chlewni można towar przerabiać na biogaz.
A to konkretnie gdzie Piotrek ma być ta świniarnia koło Kownat Zedowych? Podaj namiary, bo mam 4 działki budowlane zlokalizowane w tej miejscowości, tyralem całe życie aby kupić 6 lat temu pół ha w Kownatach Wojnowych czyli w sąsiedztwie Kownat Zedowych, a teraz może okazać się że gmina może już wydała warunki zabudowy na świniarnie.Chore to wszystko.
Jak będzie dobre papiery normy to nic nie zrobisz ,poco tyrales ,co ci to dało ?? wszystko może buc na marne aby garba sobie zrobić
Znowu gówno burza. Rolnictwo upada a jak ktoś chce coś w tym kierunku zrobić to wielki problem. Już zapomnieli jak gnój widłami lądowali na taczki.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Fajnie. Lubię zapach trzody o poranku.
Ale szyneczka smakuje?
A SCHABOSZCZAK NIE ŚMIERDZI !!