Była kierowniczka wydziału promocji Anna Bartołd przywrócona została do pracy decyzją Sądu Rejonowego w Ciechanowie. Starostwo Powiatowe w Ciechanowie odwołało się jednak od tego wyroku. Sąd Okręgowy wydał rozstrzygnięcie na jego korzyść. Dotarliśmy do pisemnego uzasadnienia, żeby dowiedzieć się, co o tym zadecydowało.
Sąd Okręgowy rzadko zmienia decyzję Sądu Rejonowego, a w tym przypadku mamy do czynienia z taką sytuacją. 15 lipca ubiegłego roku decyzją Sądu Rejonowego w Ciechanowie Anna Bartołd, kierowniczka zlikwidowanego wydziału promocji, została bowiem przywrócona do pracy. Sąd I instancji uznał, że rzeczywistą przyczyna rozwiązania z nią umowy o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzenia "była chęć pozbycia się jej zarówno z samego starostwa, jak i z powiązanych z nim jednostek organizacyjnych".
W ocenie Sądu Rejonowego podana jako przyczyna wypowiedzenia okoliczność tj. likwidacja stanowiska zajmowanego przez powódkę tj. kierownika tego wydziału faktycznie nastąpiła, ale jedynie poprzez usunięcie go ze struktury organizacyjnej Starostwa Powiatowego. Zakres obowiązków pozostał i był realizowany przez pozostałych pracowników nowo utworzonego wydziału. Część zadań przejęły natomiast inne wydziały. W tej sytuacji wszystkie zadania które wykonywała odwołana ze stanowiska w ramach swojego zatrudnienia pozostały w starostwie i mogła je ona wykonywać, mając do tego kwalifikacje.
Sąd Rejonowy w Ciechanowie wskazał, na co wielokrotnie wypowiadał się Sąd Najwyższy, iż likwidacja stanowiska nie ma miejsca, gdy nadal zadania przypisane do tego stanowiska pozostają w zakładzie, nawet jeśli przejmuje je osobą na stanowisku o innej nazwie. W tym stanie rzeczy Sąd Rejonowy ocenił, że przyczyna wypowiedzenia Annie Bartołd umowy o pracę nie była rzeczywista, co skutkowało uwzględnieniem powództwa o przywrócenie jej do pracy w Starostwie Powiatowym w K. na dotychczasowych warunkach pracy i płacy.
Sąd Rejonowy ocenił także, że propozycja pracy w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie była dla niej nie do przyjęcia, gdyż w samym piśmie z 31 stycznia 2023 r. skierowanym do niej „nie ma żadnych szczegółów co do podstawy zatrudnienia na tym stanowisku, wymiaru etatu, wynagrodzenia, zakresu obowiązków”. Była to zatem w ocenie Sądu Rejonowego czynności mająca stwarzać pozory chęci zapewnienia odwołanej kierowniczce zatrudnienia.
Zgodnie z decyzją Sądu Okręgowego, Anna Bartołd nie ma prawa domagać się przywrócenia jej na stanowisko kierownicze, ani na żadne inne. Z powodu przegranej sprawy ma ona zapłacić koszty sądowe za II instancję, wynoszące prawie 3 tys. zł, wraz z odsetkami, a do tego 360 zł kosztów zastępstwa prawnego za pierwszą instancję. Teoretycznie można ona zabiegać o złożenie skargi kasacyjnej na wyrok Sądu Okręgowego, na co ma 30 dni od otrzymania pisemnego uzasadnienia. Jest to jednak nadzwyczajny środek zaskarżenia. Żeby Sąd Najwyższy w ogóle zajął się sprawą, muszą być spełnione określone warunki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Romuś i tak jednym słowem sąd okręgowy skomentował tyle wywodów rejonowego czy coś tam więcej jest? Ot rzetelność
Szkoda bardzo, bo to fajna i porządna kobieta jest.
Romuś i tak jednym słowem sąd okręgowy skomentował tyle wywodów rejonowego czy coś tam więcej jest? Ot rzetelność
Szkoda bardzo, bo to fajna i porządna kobieta jest.