W sobotę (30 maja) w Ciechanowie będzie można otrzymać bezpłatne sadzonki kwiatów. Do udziału w akcji ekologicznej zachęca mieszkańców ciechanowski ratusz.
Do rozdania będzie blisko 2 tysiące sadzonek braktów. - Mogą ozdobić balkony i ogrody Ciechanowian. Wspólnie dbamy o ekologię, dlatego zachęcamy, by do transportu bratków przygotować i zabrać ze sobą: tekturowe pudełko, drewnianą skrzynkę lub papierową (albo jutową) torbę. Rośliny bezpiecznie dotrą w nich do Waszych domów - informuje Urząd Miasta Ciechanów.
Akja rozpocznie się 30 maja o godz. 10:00 w Hali Targowej Bloki przy ul. Sienkiewicza w Ciechanowie. Sadzonki będą rozdawane do wyczerpania zapasów.
Miasto wyjaśnia, że ekologiczna inicjatywa ma związek z wykonywaniem nowych nasadzeń. Bratki, które zasadzono na Wielkanoc i wiosną zdobiły przestrzeń publiczną, będą teraz zastępowane nowymi nasadzeniami. - Po to, by zieleń miejska zdobiła tereny wspólne aż do jesieni - podkreśla ratusz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Adoptuj? Czyli ja nie wiedziałem, że niedawno adoptowałem koło od starego roweru szwagra.
A ja to nazwę marnowaniem i przepalaniem kasy biednego podatnika . Kwiatki, sratki i rabatki , drzewa w donicach i donice na latarniach i ci róg skwerek i park a ludzie nie mają pracy a jak znajdą to za najniższą krajową albo na umowę śmieciowa. Kiedy skończy się to marnotrawstwo pieniędzy publicznych.
Przy sadzeniu i podlewaniu tych rabatek też pracują ludzie. No i właściwie trudno powiedzieć jak brak zieleni w mieście miałby wpływać na miejsca pracy. Ale jak się nie ma ma co popsioczyć to i kwiatki przeszkadzają.
Jest duże zainteresowanie tą inicjatywą.super
Adoptuj? Czyli ja nie wiedziałem, że niedawno adoptowałem koło od starego roweru szwagra.
A ja to nazwę marnowaniem i przepalaniem kasy biednego podatnika . Kwiatki, sratki i rabatki , drzewa w donicach i donice na latarniach i ci róg skwerek i park a ludzie nie mają pracy a jak znajdą to za najniższą krajową albo na umowę śmieciowa. Kiedy skończy się to marnotrawstwo pieniędzy publicznych.
Przy sadzeniu i podlewaniu tych rabatek też pracują ludzie. No i właściwie trudno powiedzieć jak brak zieleni w mieście miałby wpływać na miejsca pracy. Ale jak się nie ma ma co popsioczyć to i kwiatki przeszkadzają.