Chciał uniknąć odpowiedzialności podczas kontroli drogowej, więc podał dane brata. Policjanci okazali się jednak sprytniejsi i teraz mieszkaniec Ciechanowa odpowie nie tylko za złamanie przepisów, ale też wprowadzenie ich w błąd.
Na ul. Kąckiej w Ciechanowie patrol drogówki zatrzymał do kontroli kierowcę seata. Powodem było przekroczenie dozwolonej prędkości o 21 km/h. W trakcie czynności kierowca podał swoje dane, które policjanci sprawdzili w systemach.
- Gdy porównali wizerunek kierowcy, do fotografii osoby w bazach danych, nabrali podejrzeń, że mężczyzna chce wprowadzić ich w błąd. Podejrzenia policjantów potwierdziły się. Okazało się, że 33-letni mieszkaniec Ciechanowa podał dane swojego brata, ponieważ chciał uniknąć konsekwencji za jazdę bez uprawnień - informuje asp. Magda Sakowska, oficer prasowy policji w Ciechanowie.
Ustalono, że mężczyzna nigdy nie posiadał prawa jazdy. Za umyślne wprowadzenie mundurowych w błąd grozi mu kara ograniczenia wolności lub grzwny. Z kolei jazda bez uprawnień wiąże się z karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywną w wysokości nawet do 30 tysięcy złotych. Obowiązkowo orzekany jest również zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres od 6 miesięcy do 3 lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten numer przechodził jeszcze 10lat temu. Wystarczyło znać datę urodzenia kolegi i nazwisko panieńskie jego matki. Robiło się nie takie nr
Ten numer przechodził jeszcze 10lat temu. Wystarczyło znać datę urodzenia kolegi i nazwisko panieńskie jego matki. Robiło się nie takie nr