Ta tragedia wstrząsnęła mieszkańcami Raciąża i całego północnego Mazowsza. W czwartkowy poranek policja otrzymała zgłoszenie o morderstwie dwójki starszych osób. Przypomnijmy. 29-latek sam zadzwonił na numer alarmowy i poinformował o zabójstwie swoich dziadków, prosząc o interwencję służb.
Jak twierdzi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, Bartosz Maliszewski, w rozmowie z naszym portalu, do zabójstwa doszło w jednorodzinnym domu. 29-latek mieszkał razem z dziadkami, których zamordował. Mężczyzna ma być dziś przesłuchany. Na miejscu prowadzący śledztwo zobaczyli makabryczny widok. Zwłoki miały rany cięte i rąbane. Znaleziono także narzędzie, które zostały do tego użyte.
7 lat temu matka sprawcy z Raciąża zginęła z rąk swojego byłego męża, który obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. Był on chorobliwie zazdrosny o swoją byłą żonę. To ojciec 29-latka. Czy to taka obciążona psychicznie rodzina? Standardem jest opinia biegłego z zakresu psychiatrii. Jak twierdzi Bartosz Maliszewski, zostanie ona przeprowadzona, choćby nie wynikało to wprost z zebranego materiału dowodowego.
Za zabójstwo w Polsce przewidywana jest kara dożywotniego pozbawienia wolności. I teoretycznie na takie więzienie narażony jest podejrzany o dokonanie podwójnego zabójstwa. W chwili zatrzymania mężczyzna był trzeźwy. Pobrano od niego materiał genetyczny i próbki z jego odzieży. Więcej na temat motywów, jakimi kierował się 29-latek, będzie wiadomo po jego przesłuchaniu.
AKTUALIZACJA: 20 lutego godz. 15.30
Mężczyzna został dziś przesłuchany w prokuraturze. Po tym co powiedział, postawiono mu zarzuty podwójnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co tu nowego- że zarąbał swoich dziadków? Na co czekać z przesłuchaniem,skoro był trzeźwy- aż wymyśli wspólnie z adwokatem jakąś bajeczkę?
Po co oceniać było z nim coś nie tak od małego przeżył straszną śmierć swojej mamy, która zginęła z rąk jego ojca.Mieszkal z dziadkami w których miał oparcie nie był groźny dla otoczenia i nic nie wskazywało na taką tragedię.Jak widać psychika ludzka nie jest do końca zbadana.Cos siedziało aż pękło może powie co spowodowało taką tragedię
Twarz oprawcy powinni pokazać
będziesz spokojniejszy wtedy?
Dla takich cztery ściany i prycz to za dużo !!!!!!!
Kawał głazu przyczepiony do nogi i zepchnąć do morza, rybki zrobią swoje.
Młody jest, zdrowy. Na organy do przeszczepów, parę żyć można uratować dzięki dobremu materiałowi, odkupiłby swą zbrodnię. Resztkami można i ryby w morzu nakarmić.
Co tu nowego- że zarąbał swoich dziadków? Na co czekać z przesłuchaniem,skoro był trzeźwy- aż wymyśli wspólnie z adwokatem jakąś bajeczkę?
Po co oceniać było z nim coś nie tak od małego przeżył straszną śmierć swojej mamy, która zginęła z rąk jego ojca.Mieszkal z dziadkami w których miał oparcie nie był groźny dla otoczenia i nic nie wskazywało na taką tragedię.Jak widać psychika ludzka nie jest do końca zbadana.Cos siedziało aż pękło może powie co spowodowało taką tragedię
Twarz oprawcy powinni pokazać