Reklama

Finał śledztwa w sprawie zatrucia kilkuletnich bliźniąt środkiem na nornice. Jest decyzja ws. ich ojca

Zatrute trującym środkiem na nornice kilkuletnie bliźnięta, chłopiec i dziewczynka, w stanie ciężkim trafiły do szpitala i przeszły długotrwałe leczenie. Prokuratura prowadziła postępowanie w sprawie narażenia ich na utratę życia lub zdrowia. 3 listopada br. podjęła decyzję w sprawie zakończenia tego śledztwa.

Wydostające się z ziemi trujące opary były powodem silnego zatrucia dwójki kilkuletnich bliźniąt z gminy Naruszewo. Najpierw do stołecznego szpitala trafił chłopiec, a potem dziewczynka. Sprawą w październiku 2024 roku zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Płońsku. Wszczęła śledztwo w sprawie narażenia dzieci na utratę życia lub zdrowia. Prowadzący postępowanie ustalili, że po zakopaniu trutki na nornice wytworzyły się gazy, które mogły stanowić w śmiertelne zagrożenie nie tylko dla gryzoni, ale także dwójki małych dzieci. Bliźnięta w stanie ciężkim trafiły do szpitala. Na szczęście długotrwałe leczenie tym razem przyniosło pozytywny efekt.

Reklama

Wcześniej do podobnego zdarzenia doszło w powiecie ciechanowskim, gdzie dziecko zatruło się chemikaliami, które miały wytruć szczury. Niestety wtedy skończyło się to tragicznie, bo środek ten jest silnie trujący. Dobrze radzi sobie z niechcianymi gryzoniami, ale stanowi także duże zagrożenie dla ludzi, zwłaszcza małych dzieci.

W przypadku gminy Naruszewo zachowanie ojca, który kupił trujący preparat na nornice, ale nie zapoznał się dostatecznie z jego ulotką, także mogło mieć tragiczny finał. Mimo to prokuratura nie zdecydowała się na skierowanie przeciwko niemu aktu oskarżenia. Wystąpi ona do sądu jedynie z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania karnego.

Reklama

- Wpływ na takie zakończenie postępowania karnego miała postawa podejrzanego w trakcie trwającego śledztwa (przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia, które w pełni korelowały ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym), jego dotychczasowa niekaralność, a także aktywne zabiegi o zniwelowanie skutków swego czynu. Jako rodzic poniósł konsekwencje swojego zachowania związane z długotrwałym, specjalistycznym leczeniem dzieci. Spełniona została również najistotniejsza przesłanka formalna tego wniosku – zarzucony mu czyn nie jest zagrożony kara wyższą niż 5 lat pozbawienia wolności – tłumaczy prokuratura swoją decyzję.

Dodaje, że zarówno wina, jak i społeczna szkodliwość czynu ostatecznie obecnie nie są znaczne, okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą żadnych wątpliwości, a postawa sprawcy wskazuje, iż pomimo warunkowego umorzenia postępowania karnego, będzie przestrzegał porządku prawnego.

Reklama

- O ile sąd wniosek ten uwzględni, zostanie uznana wina podejrzanego, ale nie będzie on osobą skazaną i karaną. Prokurator zawnioskował o 2-letni okres próby i świadczenie pieniężne na określony cel społeczny (Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej) – dodaje Bartosz Maliszewski, Rzecznik Prasowy Prokurator Prokuratury Okręgowej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/11/2025 11:18
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości