Dwa podobnie brzmiące zgłoszenia otrzymała w ostatni piątek (12 grudnia) ciechanowska straż pożarna. W obu przypadkach zgłaszający nie mogli nawiązać kontaktu z lokatorami mieszkań i podejrzewali, że potrzebują oni pomocy.
Najpierw strażacy udali się do budynku wielorodzinnego przy ul. Ściegiennego. Z relacji zgłaszającego wynikało, że od kilku dni nie może skontaktować się z mężczyzną, mieszkającym w lokalu na siódmym piętrze "wieżowca". Drzwi do mieszkania były zamknięte. Nikt nie reagował na pukanie i nawoływanie. Zapadła decyzja o siłowym wejściu do środka. Straż pożarna sforsowała drzwi przy pomocy narzędzi burzących. Po wejściu do mieszkania okazało się, że wewnątrz nikogo nie ma. Obecny na miejscu członek rodziny lokatora powiadomił, że może on przebywać w innym mieszkaniu, którego też jest właścicielem.
Tego samego dnia strażacy udali się do bloku przy ul. Witosa. Tam pomocy wymagał mężczyzna mieszkający na pierwszym piętrze. Ratownicy dostali się do środka przez otwarte okno balkonowe. W mieszkaniu znaleźli leżącego na podłodze korytarza mężczyznę. Ustalono, że poszkodowany przewrócił się i nie był w stanie samodzielnie się podnieść. Po udzieleniu mu pierwszej pomocy, strażacy przekazali mężczyznę pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Przeczytaj gamoniu polaczku ten komunikat
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Przeczytaj gamoniu polaczku ten komunikat