Popisy na parkingu zakończyły się dla 21-latka utratą prawa jazdy. Driftowaie będzie go również kosztowało półtora tysiąca złotych.
W sąsiednim powiecie płońskim patrol policji zwrócił uwagę na osobową skodę, której kierowca wykonywał podejrzane manewry na parkingu stacji paliw. Wyglądało, jakby kierujący próbował celowo wprowadzić auto w poślizg i obracać je wokół własnej osi.
- Gdy policjanci wjeżdżali na parking, kierujący nie zauważył radiowozu. Wykonał drift, obrócił samochód, po czym zatrzymał się niemal maska w maskę z oznakowanym pojazdem policyjnym. Widok funkcjonariuszy był dla niego sporym zaskoczeniem - informuje rzeczniczka płońskiej policji, nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.
Skodą kierował 21-latek Mieszkaniec Płońska przyznał, że do driftowania skusiła go mokra po opadach deszczu nawierzchnia parkingu. Mężczyzna stracił prawo jazdy na 3 miesiące. Został też ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych i 10 punktami karnymi.
Policjanci przypominają, że zgodnie z art. 86c Kodeksu wykroczeń celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg lub doprowadzanie do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół, stanowi wykroczenie. Przepisy obowiązują nie tylko na drogach publicznych, ale również w strefach ruchu i strefach zamieszkania, w tym na parkingach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze