Policja zatrzymała 26-latka, który w ciągu dwóch miesięcy ukradł aż siedem rowerów. Później sprzedawał je po niskich cenach. Grozi mu nawet do 10 lat więzienia.
- W okresie ostatnich dwóch miesięcy na terenie Płońska doszło do kilku kradzieży rowerów. Na początku lipca na ul. Kolbe w Płońsku sprawca włamał się do piwnicy w bloku mieszkalnym skąd skradł rower górski, w tym samym okresie czasu na ul. Letniej zginął rower szosowy stojący na ogrodzonej posesji oraz z klatki schodowej bloku mieszkalnego rower górski. Kilka dni później zginął rower na ul Kolbe z klatki schodowej oraz na ul Klonowej rower, który był przypięty do siatki ogrodzeniowej przed blokiem. Kolejna kradzież roweru miała miejsce w połowie sierpnia na ul. Kopernika, z pomieszczenia wózkowni . Ostatnia kradzież z końca sierpnia miała miejsce na ul Zielonej. Z klatki schodowej skradziony został rower górski. W większości przypadków sprawca dokonywał kradzieży lub kradzieży z włamaniem w porze nocnej lub wczesnym rankiem. W sumie skradł 7 rowerów - wylicza sierż.szt. Kinga Drężek z płońskiej policji.
Płońscy kryminalni ustalili i zatrzymali podejrzewanego o dokonywanie tych kradzieży 26-letniego mieszkańca Płońska. Mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jak się okazało skradzione rowery sprzedawał przypadkowym osobom lub znanym mu tylko z widzenia za niewielką cenę od 50 do 150 zł. Teraz grozi mu od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze