Aż 36 par odnowiło wczoraj (31 maja) swoje przyrzeczenia małżeńskie. Była to pierwsza tego typu uroczystość w parafii w Sońsku. Okolicznościową mszę koncelebrował biskup Roman Marcinkowski.
Odnowienie przysięgi małżeńskiej to piękny sposób na uczczenie rocznicy lub przypomnienie sobie łączącego uczucia. Uroczystość nie ma mocy prawnej, ale ma duże znaczenie dla samych małżonków. Odbywa się to na różne sposoby. Jednym z nich jest odnowienie przyrzeczeń podczas mszy świętej. Wydarzenie to organizuje się z okazji okrągłych jubileuszy (srebrne lub złote gody) lub z okazji święta maryjnego.
- Pomysł zrodził się podczas mojej rozmowy z biskupem Romanem Marcinkowskim. Zastanawiałem się, jak dowartościować małżonków i docenić to, że tak długo są ze sobą, a także dać dobry przykład młodym parom. Ksiądz biskup wspomniał, że dobrym pomysłem byłoby zorganizowanie tego typu uroczystości – wspomina Krzysztof Jaroszewski, proboszcz sońskiej parafii.
Dodaje, że do wzięcia udziału w odnowieniu przyrzeczeń małżeńskich zachęcał pary podczas kolędy. Aż 36 par pozytywnie odpowiedziało na tę inicjatywę. Do tej pory zwykle małżonkowie odnawiali przyrzeczenia małżeńskie indywidualnie, podczas Złotych Godów czy innych tego typu uroczystości.
Pary, które wzięły udział w sońskiej uroczystości miały różny staż małżeński. Najkrótszy wynosi 5 lat, a najdłuższy – 58 lat. Na koniec pary zawierzyły się opiece Matki Bożej. Wagę uroczystości docenił wójt gminy Sońsk, Jarosław Muchowski. Każdej z par wręczy bukiet kwiatów. Po uroczystości w kościele małżeństwa spotkały się w sali u Junoszy, gdzie odbył się uroczysty obiad. Była także część artystyczna. Spotkanie było okazją do wymiany doświadczeń, rozmów.
Korzystając z okazji zapytaliśmy proboszcza, jak wiele par decyduje się w tej parafii na związek małżeński zawarty w kościele. Okazuje się, że niekorzystna w całym kraju tendencja dotarła także do tej parafii. W ubiegłym roku zawarto w niej zaledwie 5 ślubów kościelnych. W tym roku ma być 7 tego typu uroczystości.
Jak opowiada proboszcz, pary czasami pojawiają się ochrzcić dziecko i wtedy okazuje się, że nie mają ślubu. Tłumaczą, że nie były gotowe ani duchowo, ani materialnie, na wstąpienie w związek małżeński. Czasami decydują się one na ślub cywilny, rzadziej także na ślub kościelny. Sporo jest takich par, które są ze sobą w wolnym związku. Młodzi zostawiają sobie furtkę na wypadek, gdyby ich związek nie przetrwał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie rozumię tego wszystkiego. Po co to komu. Przysięga dana raz w życiu powinna wystarczyć do końca.
Nie rozumię tego wszystkiego. Po co to komu. Przysięga dana raz w życiu powinna wystarczyć do końca.