- Jeśli nie złapiemy sprawcy na gorącym uczynku lub tuż po tego typu kradzieży, bardzo trudno jest ustalić, kim on jest – twierdzi ciechanowski prokurator rejonowy Przemysław Bońkowski o nasilających się kradzieżach metodą na „wnuczka”.
Jedna z większych tego typu kradzieży dotyczyła 88-latka z Ciechanowa, który w sierpniu 2024 roku przekazał prawie 200 tys. zł oszustowi podającemu się za adwokata. Wcześniej na telefon stacjonarny dzwoniła do niego oszustka zapewniająca, że jest jego wnuczką i pilnie potrzebuje jego pomocy. Zrozpaczona poinformowała seniora, że spowodowała wypadek na przejściu dla pieszych, w wyniku czego zginęła ciężarna kobieta. Fałszywa wnuczka przekazała mieszkańcowi Ciechanowa, że grozi jej więzienie. Jedyną szansą, by nie poszła za kratki, miało być „wpłacenie kaucji”.
- Po pieniądze miał zgłosić się "adwokat". Tak też się stało, do mieszkania seniora przyszedł mężczyzna. Senior zastosował się do przekazanych poleceń i przekazał mu wszystkie oszczędności, które miał w domu, wierząc, że w ten sposób chroni wnuczkę przed więzieniem. Niestety, gdy skontaktował się z prawdziwą wnuczką, okazało się, że żadnego wypadku nie było – relacjonowała wtedy tę sprawę Magda Sakowska, oficer prasowy policji w Ciechanowie.
Senior stracił w ten sposób blisko 200 tysięcy złotych. O wszystkim dowiedział się, gdy udał się z wizytą do prawdziwej wnuczki. Mieszkała w pobliżu. Był zaskoczony, że nie doszło do żadnego śmiertelnego wypadku.
Była to jedna z większych tego typu kradzieży w Ciechanowie. Prokuratura prowadziła postępowanie w tej sprawie, ale już po kilku miesiącach zostało ono umorzone z powodu nie wykrycia sprawcy. - Bywa, że po jakimś czasie udaje się dotrzeć do sprawców, którzy odpowiadają za wiele tego typu spraw – przyznaje nasz rozmówca.
W kraju głośna była sprawca kradzieży metoda na wnuczka, której sprawca sądzony był za kradzież łącznie ok. 2 mln zł. Ze względu na trudności z ustaleniem sprawców bardzo istotne jest uświadamianie seniorów, jak zachowywać się w takiej sytuacji. Przestępcy działają na naszych emocjach. Gdy otrzymamy wiadomość o rzekomym wypadku, rozłączmy się i zadzwońmy do kogoś z rodziny. Poza tym dużą kwotą lepiej przetrzymywać w banku, bo możemy łatwo ją utracić także podczas kradzieży z włamaniem.
Przypadki stosowania metody "na wnuczka" (lub inne jej modyfikacji) mogą się nasilać, bo jak ostrzegają specjaliści od spraw bezpieczeństwa, przestępcy już wykorzystują sztuczną inteligencję i inne oprogramowanie do podszywania się pod cudzy głos czy numer telefonu dowolnej osoby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No przecież nigdy nie mają sprawcy nic tylko kraść
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
No przecież nigdy nie mają sprawcy nic tylko kraść
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.