Liście dawno już opadły, a ścieżki w lesie pokrył miękki dywan z brązów i złota. Wydaje się, że wszystko zwolniło – drzewa stoją nieruchomo, ptaki milczą, a echo niesie się dalej niż zwykle. Zimny wiatr przemyka między sosnami, a poranne mgły ustępują miejsca pierwszemu przymrozkowi. Patrząc na to, można pomyśleć, że las zapadł w sen. Ale to tylko złudzenie. Bo nawet gdy wydaje się, że przyroda zamarła – w rzeczywistości tętni życiem.
Wiele zwierząt szykuje się do zimowej ciszy z niezwykłą precyzją. Niedźwiedź brunatny całe jesienne tygodnie spędza na intensywnym żerowaniu, nawet do 20 godzin dziennie, pochłaniając w tym czasie nawet 20 000 kalorii. W jego menu znajdują się przede wszystkim padlina, trawy i korzenie. Je również owoce leśne, żołędzie, orzechy i bukiew, a także owady i ich larwy. Kiedy nadejdzie chłód, zaszywa się w gawrze – w starym wykrocie, pod zwaliskiem kamieni lub w głębokiej jamie. Tam zapada w tzw. sen zimowy. Oddycha wolno, jego serce bije spokojnie, ale czujność nie znika – jeśli coś go zaniepokoi, potrafi się przebudzić.
Inne zwierzęta śpią naprawdę głęboko. Jeże, nietoperze i susły ograniczają wszystkie funkcje życiowe do minimum. Serce bije kilka razy na minutę, oddech niemal zamiera, a temperatura ciała spada do kilku stopni powyżej zera. W takim stanie spędzają nawet kilka miesięcy, budząc się dopiero, gdy słońce zaczyna ogrzewać ziemię.
Ale nie każdy może pozwolić sobie na sen. Wiewiórki całe jesienne dni spędzają na ukrywaniu orzechów i żołędzi w dziuplach i pod mchem. Sarny i jelenie zmieniają futro na gęstsze, jaśniejsze i cieplejsze, a dziki gromadzą pod skórą warstwę tłuszczu – ich naturalną ochronę przed mrozem. Nawet zające szaraki jaśnieją zimą, by lepiej zlewać się z bielą śniegu.
Zanim nadejdzie prawdziwa zima, niebo pustoszeje też od ptasich kluczy. Bociany i jaskółki już odleciały tam, gdzie wciąż trwa lato. W ich miejsce pojawiają się jednak zimowi goście – jemiołuszki, gile i krzyżodzioby, które z północy Europy przylatują do nas, by znaleźć łagodniejsze warunki i więcej pożywienia.
Kiedy więc staniesz zimą na leśnej ścieżce, w ciszy, która zdaje się absolutna – pamiętaj: las nie śpi. Pod śniegiem, w norach, dziuplach i pod korzeniami toczy się życie. Ciche, spokojne, ale nieustające. Bo las nigdy nie zasypia naprawdę – tylko oddycha wolniej, czekając na wiosnę.
autor: Katarzyna Dudek/Łowczy Okręgowy Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Ciechanowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze