Cietrzew i głuszec to jedne z najrzadszych ptaków polskich lasów, a jednocześnie gatunki, które bardzo często są ze sobą mylone. W rzeczywistości różni je niemal wszystko: wielkość, wygląd, sposób tokowania, wybierane siedliska, a także poziom zagrożenia. Łączy zaś jedno — oba gatunki stoją dziś na skraju przetrwania i stanowią niezwykle ważny element leśnej bioróżnorodności.
Głuszec jest największym kurakiem Europy. Samce osiągają masę nawet 5–6 kilogramów, mają masywną, wydłużoną sylwetkę, dużą głowę i silny, jasny dziób. Upierzenie samca jest ciemne, grafitowe lub brunatnoczarne, z charakterystycznym, zielonym, metalicznym połyskiem na piersi. Podczas toków rozkłada szeroki, półkolisty ogon przypominający okazały wachlarz. Nad okiem widnieje intensywna, szeroka czerwona brew. Samica głuszca jest większa i bardziej kontrastowo prążkowana niż samica cietrzewia — jej barwy są głębokie, rdzawobrązowe, doskonale maskujące na tle boru.
Cietrzew jest znacznie mniejszy i delikatniejszy w budowie. Samiec waży najczęściej 1–1,5 kilograma, a jego sylwetka jest krąglejsza i bardziej zwinna. Najbardziej charakterystyczną cechą jest ogon w kształcie wyraźnej liry — mocno wygięty, z dłuższymi, zakrzywionymi sterówkami po bokach. Upierzenie jest ciemne, niemal czarne z niebieskawym połyskiem, a podczas lotu wyraźnie widać białe spodnie części skrzydeł, tzw. „lustra”. Nad okiem również znajduje się czerwona brew, jednak znacznie mniejsza i subtelniejsza niż u głuszca. Samica cietrzewia ma jaśniejsze, drobniej prążkowane upierzenie i jest wyraźnie drobniejsza od głuszycy.
Różnice pomiędzy obydwoma gatunkami są szczególnie widoczne w okresie godowym. Tok głuszca ma charakter indywidualny i składa się z rozbudowanej pieśni tokowej wykonywanej zarówno w koronach drzew, jak i na ziemi. Pieśń ta obejmuje kolejne fazy: klapania, trelowania, korkowania oraz końcowego szlifowania, które przyjmuje formę wysokiego, tarciowego dźwięku stanowiącego najbardziej charakterystyczny element zachowania godowego samca. Tok cietrzewia przebiega natomiast na otwartych polanach i ma formę tokowiska zbiorowego. Samce gromadzą się w jednym miejscu o świcie, wykonując serię zachowań prezentacyjnych, takich jak podskoki, stroszenie piór, rozkładanie ogona w kształt liry oraz wydawanie bulgotliwych i syczących odgłosów. Są to dwa odmienne typy zachowań godowych, charakterystyczne dla poszczególnych gatunków, a dziś obserwowane niezwykle rzadko ze względu na ich dramatycznie niską liczebność.
Wspólnym mianownikiem tych gatunków jest ich dramatyczna sytuacja. Zarówno cietrzew, jak i głuszec zanikły na większości dawnych stanowisk w Polsce. Ich populacje są niewielkie, rozproszone i wyjątkowo wrażliwe na zmiany środowiska. Wymagają ciszy, przestrzeni, odpowiedniego runa i braku presji człowieka — warunków, które znikają szybciej, niż mogłyby się przystosować.
Warto więc pamiętać, że cietrzew i głuszec to nie tylko dwa różne gatunki, ale także dwa ważne symbole polskiej przyrody. Każdy z nich ma własną rolę w ekosystemie. A ich los zależy od tego, czy zachowamy miejsca, w których mogą żyć — torfowiska, wrzosowiska i stare bory. Spotkanie któregokolwiek z nich jest dziś jednym z największych przyrodniczych zjawisk, a ich obecność świadczy o jakości i naturalności lasu.
autor: Katarzyna Dudek/Łowczy Okręgowy Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Ciechanowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze