U większości gatunków ptaków to samce wyróżniają się barwnym upierzeniem, dumną postawą i widowiskowymi zachowaniami. Jednak natura, jak to ma w zwyczaju, potrafi zaskakiwać i czasem całkowicie odwraca przyjęte schematy. Wśród ptaków drapieżnych – od sów po jastrzębie i sokoły – role te są odwrócone. To samice są większe, silniejsze i bardziej dominujące od samców. Zjawisko to określane jest mianem odwróconego dymorfizmu płciowego.
To przykład doskonale wykształconej strategii ewolucyjnej, w której różnice między płciami mają charakter funkcjonalny. Większe samice skuteczniej chronią gniazdo i potomstwo, natomiast mniejsze i zwinniejsze samce lepiej sprawdzają się w roli łowców. W rezultacie obie płcie uzupełniają się, tworząc harmonijny i efektywny układ współdziałania.
Przykłady z natury:
• Jastrząb gołębiarz (Astur gentilis) – samica bywa nawet o jedną trzecią większa od samca. To ona odpowiada za obronę gniazda, podczas gdy samiec zajmuje się zdobywaniem pokarmu.
• Sokół wędrowny (Falco peregrinus) – potężniejsza samica przewyższa partnera rozmiarem i masą ciała, natomiast mniejszy samiec (zwany tarem) jest szybszy i bardziej zwrotny, co czyni go doskonałym łowcą.
• Puchacz (Bubo bubo) – największa nasza sowa, której samica potrafi być nawet o kilogram cięższa od samca. Jej większe rozmiary pozwalają skutecznie chronić młode przed drapieżnikami.
• Sowa uszata (Asio otus) – samice są nie tylko większe, ale również wydają donośniejsze dźwięki, co pozwala im utrzymywać kontakt z partnerem i potomstwem w trudnych warunkach nocnych.
Odwrócony dymorfizm płciowy to dowód, że natura nie zna sztywnych schematów.
W świecie ptaków drapieżnych to właśnie samice są uosobieniem siły, odwagi
i odpowiedzialności za przyszłe pokolenia. Ich budowa, zachowanie i rola w wychowie młodych stanowią doskonały przykład biologicznej równowagi, w której różnice między płciami służą wspólnemu celowi – przetrwaniu gatunku.
Dlatego gdy obserwujemy szybującego jastrzębia lub słyszymy nocne pohukiwanie sowy, warto pamiętać, że to bardzo często ona – większa, silniejsza i czujniejsza – czuwa nad bezpieczeństwem swojego terytorium.
autor: Katarzyna Dudek/Łowczy Okręgowy Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Ciechanowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Odwrócony dymorfizm" to nic innego jak czysty oksymoron. Od 25 lat jestem biologiem i pierwszy raz spotykam taki nielogiczny termin. Samo pojęcie "dymorfizm" wskazuje na 2 morfologicznie ("wyglądające inaczej") rożne i równorzędne formy, BEZ OKREŚLENIA ICH CECH. Zatem "dymorfizm płciowy" oznacza nic innego, jak różnice w wyglądzie samca i samicy, bez wskazywania, która płeć ma jakie cechy - w tym również jest większa. Stąd pytanie - jak można "odwrócić" coś, co nie jest określone? Zjawiskiem odwrotnym do dymorfizmu płciowego jest jego brak, wtedy samca od samicy nie odróżnimy zewnętrznie. Nie spotkałem w żadnej książce biologicznej ani tym bardziej w żadnym poważnym opracowaniu naukowym takiego terminu, a szybkie wyszukiwanie w google podpowiada, iż pojawia się tylko w mowie potocznej i tylko dot. ptaków drapieżnych, zwłaszcza sów. W naturze występuje o wiele więcej przypadków, gdzie samice są okazalsze od samców, np. u części owadów, a najjaskrawszym przykładem są inne stawonogi - pająki. Nie spotkałem w literaturze, by autor piszący o tych zwierzętach użył bezsensownego zwrotu "odwrócony dymorfizm płciowy" przy ich opisie. Widać jakiś ornitolog chciał "popisać się" lingwistycznie, a nikt nie sprowadził autora tej frazy na ziemię z logiki.
"Odwrócony dymorfizm" to nic innego jak czysty oksymoron. Od 25 lat jestem biologiem i pierwszy raz spotykam taki nielogiczny termin. Samo pojęcie "dymorfizm" wskazuje na 2 morfologicznie ("wyglądające inaczej") rożne i równorzędne formy, BEZ OKREŚLENIA ICH CECH. Zatem "dymorfizm płciowy" oznacza nic innego, jak różnice w wyglądzie samca i samicy, bez wskazywania, która płeć ma jakie cechy - w tym również jest większa. Stąd pytanie - jak można "odwrócić" coś, co nie jest określone? Zjawiskiem odwrotnym do dymorfizmu płciowego jest jego brak, wtedy samca od samicy nie odróżnimy zewnętrznie. Nie spotkałem w żadnej książce biologicznej ani tym bardziej w żadnym poważnym opracowaniu naukowym takiego terminu, a szybkie wyszukiwanie w google podpowiada, iż pojawia się tylko w mowie potocznej i tylko dot. ptaków drapieżnych, zwłaszcza sów. W naturze występuje o wiele więcej przypadków, gdzie samice są okazalsze od samców, np. u części owadów, a najjaskrawszym przykładem są inne stawonogi - pająki. Nie spotkałem w literaturze, by autor piszący o tych zwierzętach użył bezsensownego zwrotu "odwrócony dymorfizm płciowy" przy ich opisie. Widać jakiś ornitolog chciał "popisać się" lingwistycznie, a nikt nie sprowadził autora tej frazy na ziemię z logiki.