Z okazji Dnia Ziemi, członkowie kół łowieckich aktywnie włączyli się w inicjatywę Zarządu Okręgowego PZŁ w Ciechanowie pod hasłem „Czyste łowiska, czyste lasy”.
W dniach 25–26 myśliwi zamienili codzienne obowiązki na proekologiczną misję, dbając o czystość naszych lasów i obwodów łowieckich.
- Jako myśliwi jesteśmy najbliżej natury i pierwsi dostrzegamy problemy, z jakimi boryka się ekosystem. Ta akcja to nie tylko sprzątanie, to nasz manifest odpowiedzialności za środowisko, które chcemy przekazać następnym pokoleniom w jak najlepszym stanie – podkreśla Andrzej Paszek, Prezes Koła Łowieckiego „TUMAK” w Ciechanowie. Z kolei Marek Marchliński, Łowczy Koła, zaznacza praktyczny wymiar akcji. - Czyste łowisko to przede wszystkim bezpieczeństwo zwierzyny. Każda usunięta z lasu butelka czy plastik to realna pomoc dla mieszkańców naszych kniei. Cieszę się, że koledzy tak licznie odpowiedzieli na ten apel, udowadniając, że etyka łowiecka i dbałość o przyrodę idą w parze - podkreśla.
Tegoroczna, pilotażowa edycja akcji koncentrowała się na najbardziej zanieczyszczonych fragmentach obwodów łowieckich. Zebrane odpady zostały odpowiednio zabezpieczone, a teren przygotowany do dalszej, zrównoważonej gospodarki łowieckiej. Inicjatywa „Czyste łowiska, czyste lasy” ma szansę stać się szeroką akcją, realizowaną wspólnie z lokalną społecznością w kolejnych latach.
Współpraca z mieszkańcami oraz innymi organizacjami ekologicznymi może przyczynić się do zwiększenia świadomości ekologicznej i efektywnego zarządzania zasobami naturalnymi w regionie. Akcja myśliwych pokazuje, że nawet najmniejsze działania mogą mieć ogromny wpływ na ochronę środowiska. Dbałość o czystość lasów i łowisk to nie tylko obowiązek, ale także sposób na budowanie lepszej przyszłości dla przyszłych pokoleń. Wspólna praca w imię ochrony przyrody z pewnością przyniesie wymierne korzyści zarówno dla ekosystemu, jak i lokalnej społeczności
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
sądząc po ilości pustych butelek po alkoholu, to najczęściej w lasach śmiecą pracownicy leśni pracujący przy wyrębie drzew
Gdzie oni te lasy oczyszczali? W okolicy Woli Pawłowskiej zaśmiecone są lasy i pobocza dróg,wstydliwy obraz powiatu.Plagą są też pozostawione wiatrołomy i gałęzie po ścięciu drzew. Ubolewam też nad trwającym jeszcze,mimo sezonu ochronnego ptaków,wyrębie drzew!
Akurat pozostawione wiatrołomy i gałęzie drzew to informacja pozytywna - sprzyja zachowaniu bioróżnorodności. To siedliska życia dla gatunków ksylofagicznych i ogólnie schronienie dla owadów.
sądząc po ilości pustych butelek po alkoholu, to najczęściej w lasach śmiecą pracownicy leśni pracujący przy wyrębie drzew
Gdzie oni te lasy oczyszczali? W okolicy Woli Pawłowskiej zaśmiecone są lasy i pobocza dróg,wstydliwy obraz powiatu.Plagą są też pozostawione wiatrołomy i gałęzie po ścięciu drzew. Ubolewam też nad trwającym jeszcze,mimo sezonu ochronnego ptaków,wyrębie drzew!
Akurat pozostawione wiatrołomy i gałęzie drzew to informacja pozytywna - sprzyja zachowaniu bioróżnorodności. To siedliska życia dla gatunków ksylofagicznych i ogólnie schronienie dla owadów.