Napastnicy zaatakowali dwóch obywateli Ukrainy. Byli to Polacy. Jeden z nich posługiwał się maczetą. Zaatakowani mogli zginąć. Za zarzucane przestępstwa, popełnione w warunkach recydywy, sprawcom grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło 19 lutego br. wieczorem w Przasnyszu. Mateusz P. oraz Sebastian Ś. weszli na posesję budynku zamieszkiwanego przez dwóch obywateli Ukrainy, Ivana S., Vasyla H. oraz Polaka Radosława P. Przed budynkiem stał akurat Ivan S. Jeden z napastników zaatakował go maczetą. Na pomoc pokrzywdzonemu z budynku wybiegł Vasyl H. On również został uderzony w prawą rękę maczetą. Z domu wybiegł Radosław P., który razem z Vasylem H. wciągnął Ivana S. do budynku i zamknął drzwi, czym uniemożliwił dalsze stosowanie przemocy wobec pokrzywdzonych.
Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu prowadzi w tej sprawie śledztwo. Dotyczy ono stosowania przemocy wobec Vasyla H. i Ivana S., obywateli Ukrainy, z powodu ich przynależności narodowej oraz ich pobicia, czym narażono ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo poważnego uszczerbku na zdrowiu. Wskutek uderzenia maczetą Ivan S. doznał rany grzbietowej powierzchni prawej ręki i nasad trzech palców bez uszkodzenia ścięgien prostowników, a Vasyl H. zranienia ręki prawej w postaci ran ciętych trzech palców Obrażenia spowodowały u pokrzywdzonych rozstrój zdrowia na okres poniżej siedmiu dni.
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce, w tej sprawie zatrzymano Mateusza P. Przedstawiono mu zarzuty stosowania przemocy wobec dwóch osób z powodu ich przynależności narodowej i ich pobicia oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia uszkodzenia ciała i spowodowania obrażeń ciała. Mężczyzna przyznał się do stawianych mu zarzutów. Potwierdził, że motywem działań był fakt, że pokrzywdzeni są narodowości ukraińskiej. Sebastian Ś. ukrywał się przed organami ścigania w mieszkaniu u swojej ciotki w Przasnyszu. Został zatrzymany 3 kwietnia. Przyznał się do używania maczety oraz spowodowania obrażeń ciała u obywateli Ukrainy. Z uwagi na znajdowanie się pod wpływem alkoholu, nie pamiętał szczegółowo przebiegu zdarzenia.
Obydwaj napastnicy mieli już na koncie podobne czyny, dlatego będą sądzeni za działanie w warunkach recydywy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nawet w Przasnyszu już z maczetami latają ? co to drugi Kraków ?
Nawet w Przasnyszu już z maczetami latają ? co to drugi Kraków ?