W ostatnią sobotę (21 marca) w Ciechanowie odbył się wyjątkowy koncert - „Pod skrzydłami aniołów”, zorganizowany z okazji Międzynarodowego Dnia Osób z Zespołem Downa.
Scena w hali sportowo-widowiskowej przy ul. Kraszewskiego 8 w Ciechanowie przybrała odświętny wygląd. Wystąpili Marysia Gorgolewska, Maja Fijałkowska, Zosia Konwerska, Zosia Jankowska Tosia Falkowska, Małgosia Pilzak, zespół Kucanki, Kaja Grzelak, Marta Skibińska, Natasza Pepłowska, zespół Echo Kobiet z Sochocina, Franciszek Jarzębski. Jako gwiazda wieczoru zaśpiewała Kinga Rutkowska - półfinalistki 15. edycji programu "The Voice of Poland" (2025). Dwa razy na scenie pojawili się podopieczni Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego wspierani muzycznie przez Dominika Molewskiego. Był też taniec w wykonaniu podopiecznych I ŚDS typu A i B w Ciechanowie.
Koncertowi towarzyszyła wyjątkowa atmosfera. Osoby z zespołem Downa pojawiły się na scenie ze skrzydłami aniołów. Skrzydła towarzyszyły im także po występie. - Anioły są na ziemi – skomentował tę sytuację Robert Słupski, ojciec dziewczynki borykającej się z tą chorobą, który prowadził koncert razem z Julią Uchrońską, II wicemiss Polski pochodzącą z Karniewa. Był czas na podziękowanie tym, którzy pomogli w przygotowaniach, a także sponsorom.
To była impreza, która służyła przede wszystkim integracji. Głównym jej celem było jednak zwrócenie uwagi na osoby z zespołem Downa i problemy towarzyszące ich codziennemu życiu. Tego typy wydarzenia mają również za zadanie zwiększenie świadomości społecznej dotyczącej zespołu Downa, propagowanie praw i dobra ludzi z tą wadą genetyczną i integracja z nimi. Zapraszamy do obejrzenia naszej fotorelacji i krótkiego materiału wideo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo fajna i potrzebna inicjatywa, ludzie dotknięci tą chorobą mogą pokazać , że coś potrafią i na szczęście nie tak jak kiedyś pozostają zamknięci w domach. Jedyne co nie pasuje, to korona na głowie konferansjerki. Z całym szacunkiem dla tej Pani, ale to był koncert tych osób a nie wybory Miss. Troszeczkę ta Pani skradła ideę koncertu. Poza tym wszystkim zaangażowanym w to przedsięwzięcie wielkie brawa.
Bardzo fajna i potrzebna inicjatywa, ludzie dotknięci tą chorobą mogą pokazać , że coś potrafią i na szczęście nie tak jak kiedyś pozostają zamknięci w domach. Jedyne co nie pasuje, to korona na głowie konferansjerki. Z całym szacunkiem dla tej Pani, ale to był koncert tych osób a nie wybory Miss. Troszeczkę ta Pani skradła ideę koncertu. Poza tym wszystkim zaangażowanym w to przedsięwzięcie wielkie brawa.