Blisko dwie godziny trwała akcja straży pożarnej na ul. Tysiąclecia w Ciechanowie, gdzie kierowca dostawczaka uszkodził element zbiornika gazowego. Ratownicy musieli wydzielić strefę, gdzie mogło występować zagrożenie wybuchem.
Wszystko działo się 12 marca po godz. 8:30. W chwili przyjazdu jednostek, na parkingu wewnętrznym firmy znajdował się pojazd Fiat Ducato, który przednim kołem najechał na studzienkę z armaturą gazową zbiornika gazowego, wykorzystywanego do ogrzewania budynku. Sam zbiornik, o pojemności 6000 litrów, znajdował pod powierzchnią ziemi. W wyniku zdarzenia uszkodzony został zawór główny zbiornika.
Silny wiatr nie pozwalał strażakom dokonania precyzyjnego pomiaru i tym samym oceny skali wycieku, dlatego wyznaczona została strefa, w której mogło występować zagrożenie wybuchem. Pracownikom firmy polecono zamknięcie wszystkich drzwi i okien w budynku, od strony wycieku.
- Przy pomocy sprzętu pneumatycznego uniesiono pojazd, po czym używając wózka transportowego i przekładek drewnianych przemieszczono auto ze studzienki. Z relacji użytkownika obiektu wynikało, że zbiornik został opróżniony kilka dni wcześniej i wewnątrz znajdują się jedynie znikome ilości gazu. Ustalono, że na dwóch manometrach ciśnienie gazu faktycznie jest bliskie zera. Doraźnie uszczelniono wyciekający gaz przy użyciu kołka drewnianego owiniętego taśmą silikonową, a po dostarczeniu przez właściciela nowego zaworu, zamontowano go w miejscu zerwanego - relacjonuje mł. kpt. Damian Kołpaczyński, oficer prasowy KPPSP Ciechanów i dodaje, że podjęte działania pozwoliły całkowicie zlikwidować wyciek.
Działania trzech zastępów straż pożarnej trwały blisko dwie godziny.
(fot. KPPSP Ciechanów)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze