Pisaliśmy o Spółdzielni Mleczarskiej w Gąsocinie w kontekście kręconego w jej zakładzie filmu „Zgon przed weselem”. Choć była to literacka fikcja, to jednak ma ona coś wspólnego także z rzeczywistością. Tak jak filmowa mleczarnia, także ta w Gąsocinie popadła w finansowe tarapaty.
- Spółdzielnia zalegała mi z zapłatą za dostarczone mleko przez pół roku. Nie wypłacała pieniędzy od października 2023 roku aż do kwietnia 2024 roku. Po długich staraniach odzyskałem pieniądze za półroczne dostawy. Teraz spółdzielnia jest mi winna jedynie za dwa tygodnie – opowiada jeden z dostawców z gminy Sońsk.
Przekonuje, że prezes Mariusz Sokolnicki nie odbiera telefonu, bo ludzie cały czas do niego dzwonią w sprawie zaległości finansowych. To nie tylko rolnicy, którzy dostarczali mleko, a nie otrzymali zapłaty, ale też pracownicy firmy, którzy czekają na zaległe pensje.
Formalnie, gdy jakaś firma popadnie w tarapaty finansowe i nie jest w stanie regulować zaległych rachunków oraz płacić na bieżąco pensji i odprowadzać składek do ZUS, jej zarząd jest zobowiązany do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Z nieoficjalnych informacji, jakie udało nam się uzyskać wiemy, że choć Spółdzielnia Mleczarska nie prowadzi działalności od kilku miesięcy, takiego wniosku, z przyczyn formalnych, jeszcze nie złożyła.
Zakład nie pracuje mniej więcej od końca wakacji. Na pewno stało się tak, bo przyszły trudne czasy dla małych firm mleczarskich. Fachowa prasa informuje, że 2024 rok dla sektora mleczarskiego był dość niestabilnym okresem, ze zmieniającymi się cenami skupu mleka. Pierwszych 7 miesięcy 2024 r. upłynęło pod znakiem spadków cen surowca. Dopiero w drugiej połowie roku stawki zaczęły stopniowo odbijać się od dna. W sierpniu przeciętna cena mleka ponownie przekroczyła barierę 2 zł/l skupowanego mleka. Występowały jednak dość duże regionalne różnice w cenie mleka, sięgające nawet 30 gr/l. Problemy w Chinach, zmiany w Unii Europejskiej oraz niestabilna sytuacja w Rosji wpływały na polski sektor mleczarski, stawiając przed nim nowe wyzwania. Nie wszystkie firmy sobie z nimi poradziły. Te najmniejsze zwyczajnie nie wytrzymały konkurencji...
W filmie znajduje się inwestor, który wyciąga zakład mleczarski z tarapatów. Czy tym razem też będzie podobnie? Po wielu nieodebranych telefonach i smsach, prezes Sokolnicki przysłał nam lakoniczną wiadomość.
- Aktualnie prowadzimy negocjacje w sprawie sprzedaży budynków po Spółdzielni Mleczarskiej. Niewskazane by było w trakcie rozmów publiczne rozważanie kto-komu i za ile! Resztę ze względów formalnych pozostawię bez komentarza – odpowiedział.
Choć to wiadomość nie do końca na temat, cieszy nas, że powiało optymizmem. To zakład z ogromnymi tradycjami. Szkoda byłoby je zaprzepaścić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Zakład nie pracuje mniej więcej od końca wakacji." i Redakcja dopiero teraz się tym zajmuje???? !!
Dziwiło mnie bardzo, że nigdzie, a zwłaszcza na "ciechanówInaczej" nie znalazłam info, dlaczego nie mogę od kilku dobrych m-cy kupić ulubionych twarogów i śmietany przypominającej tę z dzieciństwa u rodziców prawdziwych, bardzo naturalnych i smacznych z mleczarni w Gąsocinie... domyślałam się, że na pewno problemy finansowe; wielka szkoda, że takie małe mleczarnie upadają na rzecz przemysłowych molochów, których wyroby są bezsmakowe , a terminy przydatności wskazują co w nich jest; tyle milionów idzie na wątpliwe inwestycje, które po zakończeniu będą generowały b. wysokie koszty utrzymania, a ich przydatność i wykorzystanie są wątpliwe, a zakład, który produkuje dobrą żywność musi upaść , bo nie ma pomocy finansowej, bo obowiązują twarde prawa rynku; w dziwnych, nieracjonalnych czasach żyjemy; a redakcja niech publikuje więcej wartościowych, ważnych info z regionu; przeważają wypadki, wolne stanowiska w urzędach; zmarł ksiądz lub lekarz itp.; reklamy przy nekrologach (!!!) bez komentarza
Bardzo słuszny i rzeczowy wpis. Popieram . Rzeczywiście zakład ten to były super produkty których już coraz mniej na rynku. Te molochy produkują najgorszą truciznę.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
"Spółdzielnia zalegała mi z zapłatą za dostarczone mleko przez pół roku. Nie wypłacała pieniędzy od października 2023 roku aż do kwietnia 2024 roku." To w 2023/2024 rządziło PO czy PIS? Trochę niektórym polityka za mocno na mózg wjechała, na leczenie fanatyzmu nigdy nie jest za późno.
A prezes kasiorę co miesiąc pobiera? Ile i za co?
Ja chce, ja chce
CSM Ciechanów to samo czeka, rolnicy uciekają bo prezes ma fantazje wielkie a płaci za mleko najgorzej w okolicy, dosłownie okrada tych rolników
A jakie były problemy w Chinach ? Worek z kartoflami się przewróci na targu w Chinach ? A może by tak odwiedzić pana prezesa w domu osobiście większą ekipą po te zaległe należności. Ciekawe jaką będzie miał wtedy minę
Za tej PATOwładzy wszystko upada!
Napiszta lepiej jakim autem jezdzi ten prezesina?
nie będzie już nic tylko dyskonty
Sami wykańczamy takie zakłady. Robili bardzo dobre masło, twaróg , te z dyskontu trochę wodniste ale tańsze o 50 gr ano i promocje 4+2 gratis, wyrzucimy za tydzień ale przy zakupach oszczędzamy. Jesteśmy z natury "oszczędni". Pól litra na raz, zapałkę na czworo.
To były najsmaczniejsze sery,ludzie z Warszawy po nie przyjeżdżali. Ludzie stracili pracę, jak można zmarnować taki zaklad
"Zakład nie pracuje mniej więcej od końca wakacji." i Redakcja dopiero teraz się tym zajmuje???? !!
Dziwiło mnie bardzo, że nigdzie, a zwłaszcza na "ciechanówInaczej" nie znalazłam info, dlaczego nie mogę od kilku dobrych m-cy kupić ulubionych twarogów i śmietany przypominającej tę z dzieciństwa u rodziców prawdziwych, bardzo naturalnych i smacznych z mleczarni w Gąsocinie... domyślałam się, że na pewno problemy finansowe; wielka szkoda, że takie małe mleczarnie upadają na rzecz przemysłowych molochów, których wyroby są bezsmakowe , a terminy przydatności wskazują co w nich jest; tyle milionów idzie na wątpliwe inwestycje, które po zakończeniu będą generowały b. wysokie koszty utrzymania, a ich przydatność i wykorzystanie są wątpliwe, a zakład, który produkuje dobrą żywność musi upaść , bo nie ma pomocy finansowej, bo obowiązują twarde prawa rynku; w dziwnych, nieracjonalnych czasach żyjemy; a redakcja niech publikuje więcej wartościowych, ważnych info z regionu; przeważają wypadki, wolne stanowiska w urzędach; zmarł ksiądz lub lekarz itp.; reklamy przy nekrologach (!!!) bez komentarza
Bardzo słuszny i rzeczowy wpis. Popieram . Rzeczywiście zakład ten to były super produkty których już coraz mniej na rynku. Te molochy produkują najgorszą truciznę.