24 marca do 69-latki zadzwoniła kobieta, która twierdziła, że spowodowała wypadek i została zatrzymana. Po chwili rozmowę przejęła osoba podająca się za policjantkę. Plan był prosty: wywołać silne emocje i skłonić seniorkę do przekazania pieniędzy. Tym razem jednak nie doszło do straty, bo na miejscu pojawili się prawdziwi funkcjonariusze.
Kobieta, która zadzwoniła do seniorki bez przedstawienia się zaczęła opowiadać, że potrąciła kobietę na przejściu dla pieszych. Według jej relacji ona sama doznała lekkich obrażeń, a poszkodowana w znacznie poważniejszym stanie trafiła do szpitalu. Dzwoniąca twierdziła też, że do zdarzenia doszło tego samego dnia i że została zatrzymana, przebywa w areszcie i potrzebuje pomocy. 69-letnia mieszkanka gminy Raciąż nie była pewna, z kim rozmawia. Jednak w pierwszej chwili pomyślała, że może to być jej siostrzenica, co spowodowało, że się zdenerwowała. Po kilku zdaniach jej rozmówczyni powiedziała, że przekaże telefon „pani Komendant”. Do rozmowy włączyła się druga osoba, również kobieta, która przedstawiła się jako komendant policji. Nie podała imienia, nazwiska ani jednostki, z której rzekomo dzwoni. Mówiła spokojniej, rzeczowo i prowadziła rozmowę tak, aby seniorka przede wszystkim słuchała i wykonywała polecenia.
Fałszywa policjantka przekonywała, że potrzebne są pieniądze, aby zatrzymana kobieta mogła wyjść z aresztu. Nie wskazała konkretnej kwoty. Zamiast tego zaczęła wypytywać, ile pieniędzy 69-latka ma w domu. Gdy usłyszała, że chodzi o kilkadziesiąt tysięcy złotych, dopytywała jeszcze o biżuterię i inne wartościowe rzeczy. Następnie poleciła, aby seniorka włożyła gotówkę do reklamówki. Zapowiedziała, że ktoś przyjedzie po pieniądze pod wskazany adres i wtedy należy je przekazać.
W rozmowie nie padły szczegóły dotyczące osoby, która miałaby odebrać pieniądze. Nie podano, kiedy dokładnie ma przyjechać ani jakim samochodem. Mimo to 69-latka, będąc pod silnym wpływem emocji i przekonana, że pomaga bliskiej osobie, przygotowała pieniądze i czekała. O całej sytuacji nikomu nie powiedziała. Po kilkudziesięciu minutach telefon zadzwonił ponownie. Seniorka rozpoznała ten sam głos. Kobieta zapytała, czy pieniądze są już gotowe. Po potwierdzeniu poleciła, aby wyjść przed dom z reklamówką i czekać na osobę, która ją odbierze. Po chwili rozmowa się zakończyła.
W tym samym czasie policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku oraz funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Raciążu uzyskali informację, że może dojść do próby oszustwa. Gdy dotarli na miejsce, przed dom wyszła seniorka trzymająca reklamówkę z pieniędzmi. Widząc radiowóz, początkowo sądziła, że przyjechali oni po odbiór gotówki zgodnie z poleceniem z telefonu. Szybko jednak okazało się, że ma do czynienia z prawdziwymi policjantami, którzy przyjechali zapobiec przestępstwu. Mundurowi ustalili, że osoba, która miała odebrać gotówkę, prawdopodobnie z tego zrezygnowała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze