Reklama

Prokuratura zna nowe okoliczności tragicznej śmierci 23-latka i 33-latki

24/07/2026 09:57

Wracamy do sprawy podwójnej tragedii, do której kilka dni temu doszło w Dłutowie (gm. Naruszewo). Najpierw w garażu odnaleziono ciało 23-letniego Kuby, a kilkanaście godzin później w tym samym miejscu policjanci znaleźli jego 33-letnią partnerkę Mirosławę. Prokuratura Rejonowa w Płońsku posiada już informację mogące pomóc w uzyskaniu odpowiedzi na pytanie, co mogło skłonić obydwoje do odebrania sobie życia.

 Jak już informowaliśmy, w poniedziałek, 20 lipca rano, policjanci na jednej z posesji w Dłutowie ujawnili zwłoki 23-latka. Tego samego dnia wieczorem, tuż przed godziną 18, funkcjonariusze kolejny raz dostali zgłoszenie, że na terenie tej samej posesji ujawniono kolejne zwłoki, tym razem 33-latki.

Reklama

W piątek 23-letni Kuba przyjechał z Warszawy do swojej mamy w odwiedziny. Był załamany po rozstaniu ze swoją partnerką, 33-letnią Mirosławą. Musiał być to dla niego ogromny cios, bo udał się do garażu, gdzie popełnił samobójstwo. Kiedy 33-letnia Mirosława dowiedziała się, co się stało, około godziny 12.30 wsiadła do samochodu i przyjechała na miejsce. Około godziny 17.30, na terenie tej samej posesji, w tym samym garażu, kobieta odebrała sobie życie.

Prokuratura Rejonowa w Płońsku zna już nowe okoliczności tej podwójnej tragedii. 23-letni Jakub i 33-letnia Mirosława, obywatelka Ukrainy, poznali się za pośrednictwem jej męża, który prowadzi firmę kurierską na terenie Warszawy. Obydwoje zakochali się w sobie. Do tego stopnia, że 33-latka rozstała się z mężem i zamieszkała z 23-latkiem. To był burzliwy związek, ale jak się okazało, bardzo krótki.

Reklama

Jak twierdzi szefowa płońskiej prokuratura Ewa Ambroziak, młody mężczyzna zostawił dwa długie listy pożegnalne. Zarówno z nich, jak i zeznań świadków wynika, że młodzi ludzie byli partnerami. Po odejściu od męża, Ukrainka mieszkała z 23-latkiem przez około 3 miesiące. W Polsce przebywała ona od kilkunastu lat. Powodem rozstania były problemy finansowe Jakuba. Ich relacja zaczęła się psuć. Pojawiły się kłótnie. Ostatecznie para rozstała się ze sobą. Zrozpaczony 23-latek przyjechał w rodzinne strony, gdzie w garażu odebrał sobie życie.

- List do matki jest bardzo długi. Mężczyzna uzasadniał, że nic mu w życiu nie wyszło, ani sytuacja materialna, ani związek z Ukrainką. Były też inne przyczyny, w tym dawne problemy rodzinne. W tym samym garażu samobójstwo popełnił jego ojciec. Doszło do tego po kłótni z synem, który był wówczas nastolatkiem – relacjonuje szefowa płońskiej prokuratury w rozmowie z naszym portalem.

Reklama

Dodaje, że drugi obszerny list chłopak skierował do swojej byłej partnerki. Odpowiadając na pytanie, czy głównym powodem targnięcia się na życie kobiety i mężczyzny mógł być zawód miłosny nasza rozmówczyni twierdzi, że mogło złożyć się na to kilka spraw. Będzie to jeszcze przedmiotem szczegółowego śledztwa.

Osoby które są w kryzysie emocjonalnym często podejmują dramatyczne decyzje pod wpływem chwili. Ale to, co w danej chwili wydaje się beznadziejne, często znajduje rozwiązanie i z perspektywy czasu wygląda inaczej. Dlatego istotne jest, żeby potrzebujący wsparcia na czas uzyskali właściwą pomoc. 

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/07/2026 10:11
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ciekawa Ania - niezalogowany 2026-07-24 10:58:50

    Chyba kiedyś coś o nim już było w tej kryminalnej rubryce

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości