Reklama

Po wypadku na ul. Armii Krajowej: Kierowca BMW w areszcie. Jeszcze nie usłyszał zarzutów

30/01/2017 12:47

Trwa śledztwo w sprawie tragicznego wypadku, w którym zginął mieszkaniec Ciechanowa, a jego żona i córka zostały ranne. Sprawca zdarzenia przebywa w areszcie. Prawdopodobnie jutro usłyszy zarzuty.

Powracamy do wczorajszego wypadku na ul. Armii Krajowej. Około godziny 15:00 kierowca BMW, jadący od strony ul. Płońskiej, stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. Auto wpadło na wysepkę, znajdującą się pomiędzy przejściami dla pieszych i uderzyło w trzyosobową rodzinę. Na miejscu zdarzenia zginął 46-letni mieszkaniec Ciechanowa. 48-letnia kobieta i 8-letnia dziewczynka - żona i córka ofiary, zostały przewiezione do szpitala.

BMW kierował 26-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego. Mężczyzna był trzeźwy. Pobrano od niego krew do dalszej analizy. Został zatrzymany do wyjaśnienia. Obecnie przebywa w ciechanowskim areszcie.

Cały czas trwa ustalanie wszystkich przyczyn i okoliczności zdarzenia. Jak poinformowała nas rzeczniczka KPP Ciechanów, jedna z hipotez zakłada, że kierowca BMW mógł próbować uniknąć zderzenia z innym pojazdem. Chodzi o Toyotę, której kierowca wyjeżdżał z ul. Harcerskiej. Mężczyzna miał nie ustąpić pierwszeństwa przejazdu i wyjechać na ul. Armii Krajowej. To spowodowało, że kierowca BMW "odbił" w lewo i wjechał na wysepkę, gdzie uderzył w pieszych. Policja nie wyklucza również, że kierowca BMW po prostu nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Jak usłyszeliśmy, hipotezy te nie wykluczają się i mogły w równym stopniu przyczynić się do tego tragicznego zdarzenia.

Na tę chwilę kierowca BMW nie usłyszał jeszcze żadnych zarzutów. Te najprawdopodobniej zostaną mu przedstawione we wtorek (31 stycznia). Mężczyzna już został przesłuchany. Co najmniej do jutra pozostanie w areszcie. Cały czas trwają również przesłuchania świadków zdarzenia, prokuratura czeka także na opinię biegłych.

Dodajmy, że 48-letnia kobieta w wyniku wypadku doznała ogólnych potłuczeń ciała. Jej 8-letnia córka ma natomiast złamaną kość udową, doznała także urazu głowy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-01-30 14:18:58

    tragedia [i]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-01-30 14:26:10

    Tam musi być kładka dla pieszych...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-01-30 15:56:16

    Tam musi być radar z armatą! Tych co prują 2x przepisowa prędkość eliminować od razu. Dla takich to i kładka nie wytrzyma. Rok temu kilkaset metrów dalej taki kozak rozpołowił bodajże hondę. Jedna część została na jednym kierunku druga przeleciała na drugi rozbijając bariery dźwiękochłonne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości