Reklama

Nowe ustalenia ws. wypadku na ul. Armii Krajowej

03/02/2017 19:17

Kierowca BMW, zatrzymany za spowodowanie śmiertelnego wypadku na ul. Armii Krajowej, w przeszłości kilkakrotnie odpowiadał za wykroczenia w ruchu drogowym. Miał też zatrzymane prawo jazdy. Z kolei kierujący Toyotą, który feralnej niedzieli nie ustąpił mu pierwszeństwa przejazdu, może odpowiedzieć przed sądem.

Cały czas trwają czynności prokuratury w sprawie tragicznego wypadku z ubiegłej niedzieli (29 stycznia), kiedy 26-letni kierowca BMW uderzył w trzyosobową rodzinę. Jak już informowaliśmy mężczyzna usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.

Jak wynika z uzasadnienia sądu, który podjął decyzję o 3-miesięcznym areszcie dla kierowcy BMW, był on już wcześniej kilkakrotnie karany za wykroczenia w ruchu drogowym. Mężczyzna kilka lat temu stracił nawet prawo jazdy. Zmuszony był do ponownego zdania egzaminu, dzięki czemu odzyskał uprawnienia do kierowania pojazdami. Nie był to jednak jedyny powód, dla takiego orzeczenia sądu.

Reklama

- Sąd wskazał, iż podejrzanemu grozi mu surowa kara (...) Zważywszy ten fakt, a także bacząc na tragiczne skutki zdarzenia wywołane - co wynika z dotychczas zebranego materiału dowodowego - znacznym przekroczeniem przez podejrzanego dozwolonej prędkości, w szczególnym miejscu, tj. przy przejściach dla pieszych i przed skrzyżowaniem, jak również dotychczasowe zachowanie na drodze podejrzanego skutkujące licznymi wykroczeniami drogowymi i cofnięciem uprawnień do kierowania pojazdami, wymierzenie podejrzanemu surowej kary jest w pełni realne. Grożąca podejrzanemu surowa kara pozbawienia wolności czyni w pełni uzasadnioną obawę, iż może on podejmować działania zakłócające, bądź wręcz uniemożliwiających prawidłowy tok procesu karnego - czytamy w uzasadnieniu.

- Podejrzany nie pracuje, nie ma także żadnych osób na swym utrzymaniu. Zatem jego więzi z Polską nie są zbyt silne. Nadto posiada również obywatelstwo innego kraju. Uzasadnia to obawę ucieczki lub ukrywania się przez podejrzanego przed organami wymiaru sprawiedliwości. Wszystkie powyższe okoliczności wskazują, iż tylko tymczasowe aresztowanie jest w stanie należycie zabezpieczyć prawidłowy tok procesu - argumentował sąd. Postanowienie sądu nie jest prawomocne. Zatrzymany może złożyć zażalenie do Sądu Okręgowego w Płocku.

Reklama

Wiele kontrowersji w oczach opinii publicznej budzi także sprawa kierowcy Toyoty, który według wstępnych ustaleń, nie ustąpił na skrzyżowaniu pierwszeństwa przejazdu BMW. Jak usłyszeliśmy w prokuraturze w opinii śledczych kierujący Toyotą niewątpliwie przyczynił się do wypadku. Nie może on jednak być uznany za współodpowiedzialnego zdarzenia (byłby nim, gdyby np. wepchnął BMW na pas zieleni, na którym znajdowali się piesi), a odpowie za popełnienie wykroczenia w ruchu drogowym. Z przekazanych nam informacji wynika, że prokuratura skieruje do sądu wniosek o ukaranie go, domagając się jednocześnie możliwie najsurowszej za to wykroczenie kary.

Jak dodają śledczy w takich przypadkach liczy się związek przyczynowo-skutkowy. Kierowca BMW, jak wstępnie ustalono, umyślnie przekroczył prędkość, co rzutowało na jego zachowanie w pobliżu skrzyżowania, sposób wyminięcia innego pojazdu i w konsekwencji doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem, zjechania z drogi i uderzenia w pieszych.

Reklama

Dodajmy, że prokuratura zabezpieczyła nagranie z monitoringu. To m.in. dzięki niemu biegły z zakresu rekonstrukcji i opiniowania wypadków drogowych był w stanie określić prędkość, z jaką poruszało się BMW (było to co najmniej 80 km/h - przyp. red.).

(fot. KP PSP Ciechanów)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-02-03 21:08:19

    Mam pytanie do anonimowego redaktora tego artykułu, do policji, prokuratury, jak i również do sądu, czy w Ciechanowie są równi i równiejsi. Co ze sprawcą który spowodował ten wypadek - https://ciechanowinaczej.pl/artykul/dwie-kobiety-potracone/105471

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-02-03 21:33:05

    Kilkakrotnie karany tzn, mandaty za wykroczenia w ruchu drogowym, poczekajmy na wyrok sądu mając nadzieje że wymiar sprawiedliwości wymierzy sprawiedliwą karę a nie,, dla przykładu ' i nie będzie kierował się tym kim są poszkodowani , Choć to mało prawdopodobne ,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-02-03 22:10:03

    Widać że artykuł jest tendencyjny i wiadomo komu na tym zależy . Pismaki będą podgrzewać atmosferę , wyciągać wszystko co się da a jak się nie da to stworzą. Ofiarami wypadku nie byli przeciętni ludzie, chłopak nie ma co liczyć na bezstronność ,, wymiaru sprawiedliwości",

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości