Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na ul. Armii Krajowej w Ciechanowie. Kierowca osobówki poruszał się "pod prąd", stwarzając ogromne zagrożenie. Na szczęście nie doszło do wypadku.
Jak relacjonują świadkowie, kierowca najprawdopodobniej wyjechał na ul. Armii Krajowej z ul. Rzeczkowskiej. Zamiast skręcić w prawo w kierunku ul Płońskiej, jak nakazują znaki, pojechał w lewo w stronę ul. Sikorskiego. Przejechał tak co najmniej kilkadziesiąt metrów. Na szczęście jadący z naprzeciwka kierowcy w porę dostrzegli pojazd i zahamowali. Sprawca całego zamieszania zorientował się, że łamie przepisy i zawrócił na najbliższej zatoczce autobusowej. Z relacji świadków wynika, że za kierownicą siedziała starsza osoba. Choć wyglądało groźnie, skończyło się bez poważniejszych konsekwencji.
Ta sytuacja pokazuje, jak ważne jest patrzenie na znaki drogowe. Chwila nieuwagi, rozkojarzenie czy jazda "na pamieć" mogą słono kosztować.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciechanowianin?
Nie. Wybrzeżanin Kościanin Słoniowianin.
Gdzie Ciechanowianin, proszę nawet nie podejrzewać o takie czyny miejscowych! Wymuszenia pierwszeństwa, jazda na czerwonym, prędkość i parkowanie gdzie popadnie to tak ale nie jaza pod prąd!
Ciechanowianin?
Nie. Wybrzeżanin Kościanin Słoniowianin.
Gdzie Ciechanowianin, proszę nawet nie podejrzewać o takie czyny miejscowych! Wymuszenia pierwszeństwa, jazda na czerwonym, prędkość i parkowanie gdzie popadnie to tak ale nie jaza pod prąd!