Inspektorzy Transportu Drogowego z Ciechanowa ujawnili wczoraj (13 maja) dwa zespoły pojazdów o nieprawidłowej konfiguracji. "Stonogi" zostały wykluczone z dalszej jazdy. Konsekwencje grożą przewoźnikom i załadowcom.
W środowy wieczór na trasie S7 w okolicach Mławy, patrol ITD z Ciechanowa zatrzymał do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą dzieloną należący do polskiego przedsiębiorcy. Podejrzenia inspektorów wzbudziła konfiguracja zespołu pojazdu i możliwe przekroczenie dopuszczalnych parametrów wagowych. Zespołem pojazdów realizowano przewóz drogowy ładunku umieszczonego w dwóch kontenerach 20-stopowych.
- Zestaw ciężarowy skierowano do najbliższego punktu kontrolnego. „Stonoga” wraz z ładunkiem ważyła 74,9 t zamiast dopuszczalnych 40 t. Naciski na drogę podwójnej osi pierwszej naczepy wynosiły 19,9 t przy normie – 18 t. Z kolei suma nacisków potrójnej osi drugiej naczepy wynosiła 31,8 t przy normie – 24 t. Kierowca nie okazał inspektorom wymaganego w tym przypadku zezwolenia kategorii V na przejazd pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych. Oprócz tego „stonoga” jechała bez wymaganego pojazdu pilotującego. Przy takim tonażu trasa przejazdu nienormatywnej ciężarówki musi być zabezpieczana przez pilota - wyjaśnia Zbigniew Kapciak, Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego.
Drugi z zatrzymanych zestawów pojazdów, również polskiego przedsiębiorcy, miał tą samą, niezgodną z przepisami konfigurację. W chwili interwencji przewoził też dwa 20-stopowe kontenery z ładunkiem. - W tym przypadku wieloosiowy zestaw był zdecydowanie „lżejszy”. „Stonoga” z ładunkiem ważyła 45,5 t zamiast dopuszczalnych 40 t. Suma nacisków grupy osi jednej z podpiętych naczep wynosiła 19,7 t przy normie – 18 t - informuje Zbigniew Kapciak i dodaje, że przewoźnik nie posiadał wymaganego w tym przypadku zezwolenia kategorii V na przejazd pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych.
Obie kontrole zakończyły się wydaniem zakazów dalszej jazdy, do czasu doprowadzenia pojazdów do stanu zgodnego z przepisami. Teraz będą prowadzone postępowania administracyjne z ustawy prawo o ruchu drogowym i z ustawy o transporcie drogowym. W pierwszym przypadku (cięższa „stonoga”) przewoźnikowi drogowemu grozi kara w łącznej wysokości 28 tysięcy złotych. W przypadku „lżejszego” zestawu przewoźnikowi grozi kara w kwocie 15 tys. zł. Konsekwencje finansowe mogą być nałożone również na załadowców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czy sprawdzono co przewozili,może odpady zachodnie?
2 bumby i abiii do muawiiiii
A czy sprawdzono co przewozili,może odpady zachodnie?
2 bumby i abiii do muawiiiii