Policja i straż pożarna interweniowały przy ul. Fabrycznej w Ciechanowie, w gdzie w zaparkowanym aucie zatrzaśnięte było półtoraroczne dziecko.
Wszystko działo się w ostatni czwartek (24 kwietnia) tuż po godz. 11:00. - Policjanci ustalili, że 34-letnia mieszkanka Ciechanowa po spacerze włożyła do fotelika w samochodzie 1,5 roczne dziecko i zamknęła drzwi. Niestety drzwi od pojazdu zatrzasnęły się, a kluczyki znajdowały się w środku samochodu - wyjaśnia nadkom. Jolanta Bym z ciechanowskiej policji.
Interweniujący na miejscu strażacy wybili przednią boczną szybę w audi i otworzyli drzwi. Dziecko nie wymagało pomocy medycznej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
tylko auto zniszczyli zamiast poprosić złodzieja aut o pomoc
RACJA= miałem podobny przypadek i tak zrobiłem= bezzniszczeniowo !!
Dziwne,że nie wezwano slusarza samochodowego. No chyba,ze byl upał i dziecko było w aucie wiecej,niz 2 minuty. Taka troche wieksza trauma z wybiciem szyby chyba,ale moze sie myle.
tylko auto zniszczyli zamiast poprosić złodzieja aut o pomoc
RACJA= miałem podobny przypadek i tak zrobiłem= bezzniszczeniowo !!
Dziwne,że nie wezwano slusarza samochodowego. No chyba,ze byl upał i dziecko było w aucie wiecej,niz 2 minuty. Taka troche wieksza trauma z wybiciem szyby chyba,ale moze sie myle.