- Brak dostępu do programów lekowych w zakresie hematologii i onkologii uniemożliwia w ciechanowskim szpitalu leczenie zgodne ze standardami i pozbawia pacjentów z północnego Mazowsza równego dostępu do terapii ratujących życie – przekonuje ciechanowski starosta Jan Andrzej Kaluszkiewicz w bardzo istotnej dla chorych petycji, skierowanej do minister zdrowia.
Podczas ostatniego posiedzenia Zarządu Związku Powiatów Polskich starosta ciechanowski Jan Andrzej Kaluszkiewicz przekazał petycję, dotyczącą tej sprawy, na ręce minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Zwrócił się do niej z prośbą o podjęcie działań zmierzających do przyznania oddziałowi onkologiczno-hematologicznemu w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie uprawnień do prowadzenia leczenia chorych na przewlekłą białaczkę limfocytową. Petycja dotyczy także innych programów lekowych w zakresie hematologii i onkologii, o które szpital od wielu lat bezskutecznie się ubiega.
Sprawa jest bardzo istotna, bo rocznie w ciechanowskim szpitalu jest hospitalizowanych około 3 tys. tego typu pacjentów. Z treści tego pisma wynika, że ciechanowski oddział jest w pełni przygotowany do prowadzenia tego rodzaju leczenia – merytorycznie, kadrowo i lokalowo. Zatrudnia trzech specjalistów z hematologii i tyle samo specjalistów onkologii klinicznej. Działalność oddziału uzyskała pozytywną opinię konsultanta krajowego.
Obecnie oddział ten posiada już uprawnienia do leczenia chorych na białaczkę szpikową i szpiczaka plazmocytowego. Największą grupę pacjentów stanowią jednak chorzy na przewlekłą białaczkę limfocytową.
- Często są to osoby starsze, z wielochorobowością, które z powodu ograniczeń zdrowotnych nie są w stanie dojeżdżać do ośrodków referencyjnych w Warszawie, oddalonych o około 100 km. W konsekwencji wielu z nich rezygnuje z leczenia, co znacząco pogarsza rokowania i jakość życia tych pacjentów – przekonuje starosta.
Wylicza, że szpital bezskutecznie zabiega także o leczenie chorych m.in. z zaawansowanym rakiem przełyku i żołądka, raka urotelilalnego; raka jajnika, jajowodu lub otrzewnej; opornego na kastrację raka gruczołu krokowego.
Ciechanowski szpital nie ma dostępu do istotnych programów lekowych w leczeniu wymienionych przypadków raka, mimo że oddział ten dysponuje pełną diagnostyką onkologiczną tego typu chorób, obejmującą badania genetyczne, molekularne, immunohistochemiczne i cytometryczne, realizowane we współpracy z wysokospecjalistycznymi laboratoriami w Warszawie, Krakowie i Olsztynie. Posiada także własną diagnostykę obrazową (TK,NMR) oraz stały dostęp do badań PET-CT.
Sprawą zainteresował się także poseł Adam Krzemiński.
- Odbyłem ważne spotkanie z Panią Minister Zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą oraz Dyrektorem Specjalistycznyego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie Andrzejem Kamasą. Rozmawialiśmy o sytuacji szpitala i potrzebach, które wymagają pilnego wsparcia. To była bardzo konkretna i merytoryczna rozmowa – wierzę, że przyniesie realne efekty i pomoże w zapewnieniu mieszkańcom Ciechanowa i okolic jeszcze lepszej opieki medycznej, szczególnie w zakresie onkologii - poinformował na swoim portalu społecznościowym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo dobrze Panie Starosto Podobnie jest i z innymi chorobami, no cukrzycą,a do tego dochodzi katastrofalny brak lekarzy soecjalistów.
Ten szpital nawet gdyby miał wszystko to i tak nie umiałby leczyć pacjentów onkologicznych,tu nie ma dobrych lekarzy chirurgów onkologów i onkologów
Katarzyna a może w Ciechanowie nie ma w ogóle dobrych lekarzy? Dobrzy i najlepsi pewnie są w Wawie, Aninie, Otwocku itd , załeży kto gdzie jeździ do lekarza. Wszędzie są tacy sami lekarze, wszędzie. Są wybitni, dobrzy i nie lekarze. Mnie osobiście chirurg ciechanowski zrobił lepiej kolano niż profesor z Otwocka mojej znajomej. Ja jestem chodzącym przykładem , że są lekarze w Ciechanowie, dobrzy lekarze.
wiec za co niedawno pracoewnicy tego szpitala dostali odznaczenia?
Nie tylko odznaczenia ale i nagrody pieniężne o kturych cisza na chorych niema kasy dają najtańsze tabletki przeciw bólowe
Ciechanowianin2-Ja napisałam o lekarzu chirurg-onkolog i onkolog,a nie chirurg,kolano a nowotwor to jest różnica.
A ja na temat oddziału onkologiczno-hematologicznego napisałabym całą książkę na swoim przykładzie. Na temat poziomu wiedzy i kwalifikacji tych trzech hematologów w ciechanowskim szpitalu. W 2021 roku zachorowałam na przewlekła białaczkę limfocytową. Aby się leczyć podjęłam decyzję życiowa sprzedałam dom w Ciechanowie i kupiłam mieszkanie w Warszawie. Dziś jestem 1,5 roku po leczeniu programem lekowym tj. przeciwciałem Gazywaro i chemią celowaną Wenetoklaksem . Przyjechałam dziś na 2 dni do Ciechanowa ale jak wrócę do Warszawy i wyjmę całą dokumentację to opiszę jak mnie chciano leczyć w Ciechanowie. Pewnie dziś już rodzina dowiedziała mój grób. Napiszę bo nie mam to na celu robienie złej renomy szpitalowi tylko ostrzeżenie pacjentów co im grozi jak będą się w nim leczyć. Dziś jestem w remisji .Super się czuje . Wyniki idealne. Cieszę się życiem. Leczyłam się i jestem pod stałą i ścisłą kontrolą Narodowego instytutu Onkologii Oddział Nowotworów Układu Chłonnego w Warszawie.
I właśnie o tym piszę, bo wiem co piszę i zgadzam się z Panią.Życzę dużo zdrowka.
Bardzo dobrze Panie Starosto Podobnie jest i z innymi chorobami, no cukrzycą,a do tego dochodzi katastrofalny brak lekarzy soecjalistów.
Ten szpital nawet gdyby miał wszystko to i tak nie umiałby leczyć pacjentów onkologicznych,tu nie ma dobrych lekarzy chirurgów onkologów i onkologów
Katarzyna a może w Ciechanowie nie ma w ogóle dobrych lekarzy? Dobrzy i najlepsi pewnie są w Wawie, Aninie, Otwocku itd , załeży kto gdzie jeździ do lekarza. Wszędzie są tacy sami lekarze, wszędzie. Są wybitni, dobrzy i nie lekarze. Mnie osobiście chirurg ciechanowski zrobił lepiej kolano niż profesor z Otwocka mojej znajomej. Ja jestem chodzącym przykładem , że są lekarze w Ciechanowie, dobrzy lekarze.