Zgłoszenie o nieprzytomnym kierowcy, który znajduje się w zamkniętej ciężarówce, wpłynęło do służb wczoraj (13 maja) około godz. 11:30. Interweniowała straż pożarna, policja i ratownicy medyczni.
Do zdarzenia doszło na parkingu przy stacji paliw na ul. Płockiej w Glinojecku. Jak przekazują nam strażacy, nieprzytomny mężczyzna znajdował się w zamkniętej kabinie. Aby dotać się do środka, konieczne było wybicie szyby w pojeździe. Z uwagi na stan kierowcym ratownicy odstąpili od czynności ratunkowych. - Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon znajdującego się w aucie 63-letniego mieszkańca powiatu szczecińskiego. Nie stwierdzono udziału osób trzecich w zdarzeniu - powiedziała nam asp. Magda Sakowska, oficer prasowy policji w Ciechanowie.
W pojeździe znajdował się też pies, który podróżował z mężczyzną. Zwierzaka oraz ciężarowe iveco z naczepą przekazano właścicielowi firmy transportowej, dla którego pracował 63-latek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie pierwszy i niestety zapewne nie ostatni. Ciągła gonitwa o brakujące pięć minut, strach przed karami za byle co, stres o brak parkingu, przed kradzieżą, do tego brak poszanowania społecznego i możliwości zdrowego odżywiania. Długo by wyliczać, śpij spokojnie Kolego!
Zgadza się wszystko w stu procentach. Ale niestety tak jest kolego nie tylko w tych zawodach. Tak jest prawie w całej Polsce człowiek nie ma czasu zjeść czasami bo goni za pieniądzem żeby powiązać koniec z końcem. Najgorzej jest u prywaciarzy po co wogule jest powołana inspekcja pracy która sama z siebie nic nie robi i nie zawsze pomoże nawet jak im coś podasz na tacy
Niestety dzisiaj żyjemy zbyt szybko w zbyt dużym stresie. Coraz więcej się od nas wymaga życie spędzamy w pracy myśląc o pracy a i tak nikt tego nie docenia.
Nie pierwszy i niestety zapewne nie ostatni. Ciągła gonitwa o brakujące pięć minut, strach przed karami za byle co, stres o brak parkingu, przed kradzieżą, do tego brak poszanowania społecznego i możliwości zdrowego odżywiania. Długo by wyliczać, śpij spokojnie Kolego!
Zgadza się wszystko w stu procentach. Ale niestety tak jest kolego nie tylko w tych zawodach. Tak jest prawie w całej Polsce człowiek nie ma czasu zjeść czasami bo goni za pieniądzem żeby powiązać koniec z końcem. Najgorzej jest u prywaciarzy po co wogule jest powołana inspekcja pracy która sama z siebie nic nie robi i nie zawsze pomoże nawet jak im coś podasz na tacy
Niestety dzisiaj żyjemy zbyt szybko w zbyt dużym stresie. Coraz więcej się od nas wymaga życie spędzamy w pracy myśląc o pracy a i tak nikt tego nie docenia.