Postawą godną naśladowania wykazał się mieszkaniec powiatu ciechanowskiego, który uniemożliwił dalszą jazdę pijanemu kierowcy. Sprawca miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu.
W niedzielę (6 lipca) po godz. 18:00 policja otrzymała zgłoszenie dotyczące zatrzymania pijanego kierowcy na ul. Monte Cassino w Ciechanowie. Zgłaszający zauważył mercedesa, którego kierowca miał wyraźny kłopot z utrzymaniem prostego toru jazdy. - Mężczyzna wyprzedził auto, zajechał drogę kierowcy, a następnie zatrzymał go i wyciągnął kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając mu dalszą jazdę. Policjanci, reagując na obywatelskie zgłoszenie, natychmiast pojechali na miejsce zdarzenia i sprawdzili stan trzeźwości kierowcy Mercedesa. Podejrzenia świadka okazały się słuszne. Badanie alkomatem wykazało, że 40-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego ma prawie 2 promile alkoholu w organizmie - informuje asp. Magda Sakowska z komendy policji w Ciechanowie.
Mercedes został odholowany na parking strzeżony, a 40-latek trafił do policyjnego aresztu i stracił prawo jazdy. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 3 lat więzienia, obowiązkowe świadczenie w kwocie nie mniejszej niż 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz minimum 3-letni zakaz kierowania.
- Dziękujemy świadkowi za szybką i odpowiedzialną reakcję. Każdy pijany kierowca na drodze to zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu. Pamiętajmy: nawet anonimowa informacja przekazana policjantom o tym, że ktoś kieruje po alkoholu, może zapobiec tragedii na drodze! - podkreśla ciechanowska komenda.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
"powinno być jak na zachodzie...ale nieeee u nas kopiuje się z zachodu" ????????????
Norma wśród kierowców kategorii b oni tylko pod wpływem alkoholu zaczynają jazdę
Czy autor artykułu nie wiedział, że interwniującym był ŻOŁNIERZ, czy policja nie przekazala? Brawa za odwagę, bo od momentu zgłoszenia na policję do momentu zatrzymania przez nich nietrzeźwego kierowcę, mogła zdarzyć się tragedia. Facet jednak podjął decyzję, zadziałał, zatrzymał i zglosił. Szacun.
No i co z tego ze żołnierz?
Jeżeli to był faktycznie żołnierz ,to zatrzymanie pijanego kierowcy było jego obowiązkiem.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
"powinno być jak na zachodzie...ale nieeee u nas kopiuje się z zachodu" ????????????
Norma wśród kierowców kategorii b oni tylko pod wpływem alkoholu zaczynają jazdę