W dniu wczorajszym mieszkańcy naszego miasta zostali rozbawieni przez znany i niezawodny na scenie Kabaret Moralnego Niepokoju.
Każdy kto o nich słyszał, widział w telewizji, internecie bądź na żywo, wiedział że występ tego kabaretu to olbrzymia dawka humoru. Hala "Mazovia" została wypełniona do ostatniego miejsca, co pokazuje, jak bardzo są w naszym mieście rozpoznawani i uwielbiani.
W lekko zmienionym składzie - role kobiece w kabarecie od czerwca gra Magda Stużyńska, i niestety bez jednego z głównych "rozśmieszaczy" publiczności. W kabaretowym stylu nieobecność Mikołaja Cieślaka wyjaśnił widzom autor tekstów Robert Górski. W Ciechanowie rozśmieszali publiczność również Przemysław Borkowski oraz Rafał Zbieć.
To co działo się później, nie da się opisać. Widzowie energicznie reagowali na każdy skecz. Podczas występu mogliśmy oglądać premierowy program, ale nie zabrakło również tych znanych już z telewizji numerów. Brawom nie było końca, i mimo pożegnań widzowie wciąż chcieli ich oglądać na scenie. Reakcją na aplauz publiczności był dwukrotny "bis" artystów.
Dla osób, które chciały jeszcze większej dawki humoru artyści przygotowali możliwość nabycia płyt DVD z premierowym występem kabaretu wraz z dodatkiem w postaci CD z piosenkami przez nich wykonywanymi. Każdy z obecnych mógł otrzymać autograf czy wykonać sobie pamiątkowe zdjęcie z aktorami.
Zadaliśmy kilka pytań Robertowi Górskiemu - autorowi tekstów. Oto co nam odpowiedział.
Kabaret istnieje już od 1993 roku, skąd bierzesz pomysły na nowe skecze? - (RG) - To ciężko naprawdę powiedzieć... z nasłuchu, z bieżących wydarzeń, to co opowiadają ludzie, znajomi, to co samemu mi się przytrafia, najlepiej posłużyć się wspólnym pomysłem, wydarzeniem, które przytrafiło się kilku osobom na raz (...).
A jak to jest z improwizacją na scenie podczas występów - (RG) - Czasem się zdarza, nie ma zbyt wielu takich rzeczy (...) wiele zależy od atmosfery na sali, zrozumienia, porozumienia między nami i widownią, niektóre skecze w niektórych częściach kraju idą lepiej czasem gorzej. Akurat nam się tu świetnie gra po tej stronie Wisły. ponieważ my wszyscy stąd pochodzimy i dlatego tez nasza sfera skojarzeniowa stąd pochodzi (...)
Kabarety pojawiają się i znikają, wy jesteście już tyle lat na scenie. Jak to jest w waszym przypadku? - (RG) Po jakimś czasie dochodzi do głosu profesjonalizm (...), nie sztuka jest zrobić na początku kabaret, który rozśmiesza kolegów-studentów, który opiera się na wygłupie i na kolorowych strojach. To na dłuższą metę nie wystarcza, potem trzeba odnaleźć tutaj pewne reguły i umieć się nimi posługiwać, co staje się już sztuką.
Redakcja
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze