Reklama

Skazany hodowca psów z Ciechanowa. Fundacja zapowiada apelację

Sąd Rejonowy w Ciechanowie skazał hodowcę czworonogów z Ciechanowa. W roli oskarżyciela posiłkowego występowała w tej sprawie fundacja, która doprowadziła do odebrania mężczyźnie zwierząt.

O sprawie tej fundacja Zwierz poinformowała na swoim portalu społecznościowym. Tak pisała ona o „peudohodowli” z Ciechanowa: Warunki, w jakich żyły te zwierzęta, nigdy nie powinny mieć miejsca, dlatego jako fundacja występujemy w tym procesie w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Na sali sądowej reprezentowała nas Pani Mecenas Katarzyna Topczewska, której dziękujemy za zaangażowanie i wsparcie. Psy, których dotyczy sprawa, trafiły pod opiekę zaprzyjaźnionego Stowarzyszenia na rzecz Zwierząt Nasielsk, gdzie otrzymały niezbędną pomoc i szansę na nowe życie. Ta sprawa jest kolejnym przypomnieniem, do czego może prowadzić sytuacja, gdy chęć osiągnięcia zysku przesłania dobro zwierząt. Zwierzęta nie są towarem ani narzędziem do zarabiania pieniędzy. Są istotami zdolnymi do odczuwania bólu, strachu i cierpienia. Ich potrzeby i dobrostan zawsze powinny być na pierwszym miejscu. Dlatego tak ważne jest, aby podobne sprawy były rzetelnie rozpatrywane, a osoby dopuszczające się krzywdzenia zwierząt ponosiły odpowiedzialność za swoje działania.

Reklama

Wyrok dotyczący tej sprawy zapadł w Sądzie Rejonowym w Ciechanowie 29 czerwca. Właściciel „pseudohodowli” skazany został na 6 miesięcy pozbawienia wolności, w zawieszeniu wyroku na 2 lata próby oraz 4 tys. zł nawiązki.

Wyrok nie jest prawomocny. Fundacja już zapowiada, że złoży apelację. Mecenas Katarzyna Topczewska wyjaśnia w rozmowie z naszym portalem powody tej decyzji. Jej zdaniem powodem jest postawa oskarżonego, osoby z wyższym wykształceniem, a dodatkowo z wykształceniem rolniczym, a zatem osoby, która ma wiedzę, jak należy traktować zwierzęta.

Reklama

- Mężczyzna doskonale wiedział, w jakich warunkach powinny być utrzymywane psy i nadal bezrefleksyjnie twierdzi, że o nie dbał. Z zeznań świadków jednoznacznie wynika, że prowadził on jednak pseudohodowlę, a zwierzęta miały poważne wady genetyczne z powodu rozmnażania wsobnego. Nie ma żadnej gwarancji, że oskarżony nie będzie nadal tego robić. Dlatego będziemy składać apelację, w ramach której zamierzamy domagać się orzeczenia zakazu posiada zwierząt oraz prowadzenia tego typu działalności – zapowiada mecenas Katarzyna Topczewska.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/07/2026 12:11
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piesek - niezalogowany 2026-07-02 13:40:02

    Czyli sąd taki sam chu* jak te chu* hodowca,.dalej zwierzęta cierpią ,gdyż to nie kara a pochwała

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości