Szybkimi krokami zbliża się sezon kąpielowy. Niestety nie najlepsze wieści napływają z odkrytego kąpieliska na Krubinie, które w sezonie cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem.
Głównym jego problemem jest to, że w kąpielisku od kilku lat regularnie ubywa wody. Linia brzegowa na miejskim kąpielisku cofnęła się o jakieś 3 metry. Z tego powodu odgrodzona część akwenu, wydzielona na cele rekreacji, staje się coraz płytsza. Gołym okiem widać, że wody w tym akwenie ubywa. W najgłębszych miejscach już dawno nie ma 2 metrów, na co wskazują tabliczki na pomoście.
Miasto sporo w ostatnich latach zainwestowało w ten teren, realizując kilka projektów budżetu obywatelskiego, zgłaszanych przez radnego Wiesława Brzozowskiego. - Dzięki cyklicznym projektom miejsce to zyskało status nowoczesnego kompleksu rekreacyjnego – komentował sam radny, który zgłosił kolejny wniosek – zasilenia akwenu ze studni głębinowej. I choć pojawiły się wątpliwości natury ekologicznej, projekt trafił do realizacji.
Do tej pory nikt jeszcze w tej okolicy nie zasilał dużego, otwartego zbiornika, wodami głębinowymi. Głównie z powodu konieczności oszczędzania podziemnych zasobów wody. Choć projekt radnego Brzozowskiego budził kontrowersje, to jednak uzyskał największe poparcie mieszkańców w gronie tzw. dużych projektów. Z tego powodu został przyjęty do realizacji.
- Władze miasta zleciły nam realizację tego projektu. Prace są w toku. Zleciliśmy opracowanie dokumentacji technicznej studni głębinowej, która ma powstać w pobliżu kąpieliska – wyjaśnia Jerzy Omieciński, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Ciechanowie.
Dodaje, że po wstępnych badaniach okazało się, że studnie z lat 50tych, wykorzystywane przez cegielnię na Krubinie, są zamulone. Trzeba byłoby je poddać renowacji, a do tego obecnie znajdują się one na terenie prywatnym. Koszt odmulenia jest zbliżony do budowy nowej studni, dlatego MOSiR zdecydował się na to drugie rozwiązanie. Nowa studnia ma stanąć na terenie należącym do miasta. Jeśli będzie pozytywna opinia Wód Polskich, zostanie ona wywiercona. Dzięki niej akwen na Krubinie byłby zasilany pozyskiwaną w ten sposób wodą, a jednocześnie napowietrzony.
To ostatnie także ma duże znaczenie, bo woda w zbiorniku w ostatnim czasie przybrała nienaturalny kolor. Stała się zielona. Wszystko wskazuje na to, że mogły pojawić się w niej sinice, które w sezonie są powodem zamknięcia wielu gminnych i miejskich kąpielisk.
Sinice to organizmy samożywne. Część z nich zawiera toksyny, które są niebezpieczne dla ludzi, gdy pojawią się w zbiornikach wodnych. Sanepid nie zwleka, gdy potwierdzi istnienie sinic, tylko podejmuje decyzją o zamknięciu kąpieliska. Czy tak będzie tym razem? Na razie nie wiadomo. Sezon kąpielowy oficjalnie zacznie się tuż po zakończeniu roku szkolnego. Przed każdym otwarciem kąpieliska na Krubinie Sanepid pobiera próbki wody z akwenu i po ich przebadaniu decyduje, czy będzie można się kąpać.
Zdaniem dyrektora MOSiR warto sprawdzić, czy możliwe będzie skuteczne zasilanie kąpieliska wodą ze studni głębinowej. Przesuwanie pomostu wiąże się ze sporymi kosztami, a do tego to rozwiązanie co najwyżej na 2-3 lata, bo po tym czasie wody znów może być mniej. Możliwości są ograniczone, bo w grę wchodzą sprawy bezpieczeństwa. Im dalej od brzegu, tym dno zbiornika staje się nieregularne, a do tego na tyle głębokie, że może być powodem utonięć.
Warto wspomnieć także, dlaczego pomysł radnego budzi kontrowersje. Woda głębinowa zazwyczaj zawiera dużo żelaza, manganu oraz ma niską temperaturę. Wpuszczenie jej bezpośrednio na dno akwenu może wywołać szok termiczny u ryb oraz doprowadzić wytrącania się osadów żelaza. Do tego akweny o dużej powierzchni wykazują ogromne parowanie. Zasilanie ich w sposób ciągły może doprowadzić do wyczerpania wydajności ujęcia, a do tego trzeba liczyć się ze znacznymi kosztami energii elektrycznej.
Dyrektor Omieciński twierdzi, że studnia byłaby wykopana na jesieni, a zbiornik zasilony wodą przed rozpoczęciem kolejnego sezonu kąpielowego. Wtedy byłby na to najlepszy moment. Warto spróbować zawalczyć o ten zbiornik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ta operacja wiercenia studni i zasilania kąpieliska nic nie da,poniesiemy tylko duże koszty.Polska,a szczególnie północne Mazowsze stepowieje i natury nie naprawimy.Np w maju deszcz padał praktycznie jeden raz! Trzeba pogodzić się z utratą kąpieliska i już myśleć co tam urządzić za kilka lat.
Z naszego rejonu sukcesywnie wodę odsyysa pewna firma zwiazana z drobiem. Maja swoje studnie dookola Ciechanowa i w pobliskich wioskach. A druga sorawa to trzeba sprawdzic gdzie ta woda ucieka, bo nie bez przyczyny pojawily sie tam bobry.
A co ma wspólnego Mosir ze studnia? Chyba prędzej Zwik się do tego nadaje. Chyba, że to sportowa studnia. Mosir bedzie to robi za parę groszy, a Zwik za każdy przyjazd wystawia fakturę. Tak samo jak fontanny. Zrobione dziadostwo i codziennie ktos musi wchodzic do studni i je załączać bo miasto skąpi kasy na nowe części. Ale za to lansować się na moście i setnym domu kultury to już tak, bo trzeba się pokazac żeby klakierzy mogli po wzdychać
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Popieram, ale jednego nie wziąłeś pod uwagę - jedno nie wyklucza drugiego (głupota ślepoty i odwrotnie) :)
Tylko na gliniankach woda się utrzymuje. Na krubinie na wszystkich stawach oraz studniach działkowych wydać prawie dno. Może ktoś zapyta o przyczynę. Suche lata to nie wszystko.
Ogromne ilości wody zużywa też Sofidel do produkcji. Powinno pobierać wodę z rzeki jednak trzebaby ją oczyścić..... ł sądzę że łatwiej jest pobierać ją czystą ze złoża podziemnego
Jakby pobierali wodę z rzeki, toby chyba całkiem wyschła, Łydynia raczej nie ma tyle wody na zaspokojenie potrzeb tego zakładu. Chyba samowolnie swoich studni głębinowych nie zrobili, tylko im pozwolenie państwo wydało.
Krubin to najgorsze kąpielisko jakie widziałem. Kałuża zabudowana bez ładu i składu czym popadnie. Nakaz pływania w wąskiej wytyczonej pomostami klatce. Wielka budka ratownika, na wypadek gdyby ktoś jednak mógł się utopić w sięgającej pasa wodzie i wypożyczalnia sprzętu wodnego, który może kręcić się jak na karuzeli, robiąc przy tym slalom pomiędzy wędkarskimi żyłkami.
rzeka też wysycha i ma niski poziom,zarasta koryto zieleniną
Zarasta bo nawozy z pól i łąk spływają,a wysycha między innymi przez meliorację
Koryto zarasta przez zanieczyszczenie wód nawozami. Ale z drugiej strony to dobrze, bo roślinność w korycie tę wodę oczyszcza i spowalnia jej odpływ, co przy suszy jest bardzo ważne.
Gamonie z ratusza jak już to trzeba wydzielić miejsce na kąpiel dla dzieci coś na kształt basenu z ul.Kraszewskiego i takie cudo tam wybudować.Z innych stawów stopniowo przepompować wodę i je zrekultywować,bo wyglądają obskurnie Co do wód polskich to nic dobrego o nich nie powiem vide Lydynia
Brawo kolejny dowód na bezmyślność władz robienie milionowych inwestycji bez zbadania struktur hydrologicznych na terenie pieniądze wyrzucone w błoto ale co tam Bogaty kraj
Nawet jakby mi ktoś za wejście do tej wody płacił 10 tys. to bym tam nie wlazł nawet na minute.
Janusz Witczak publikował informacje, że rzekomo jakiś dokument dotyczący Krubina mógł zostać sfałszowany. Czy wiadomo, jak ta sprawa się potoczyła?
Najlepiej zasypać to bagno, posadzić kwiatki, będzie pilnie.
Zrobią z wody towar deficytowy, a do żarcia dadzą wam robaki, aby was upodlić.
Przez naszą głupotę woda już jest deficytowa. A jak będzie głód, to i robaki będziesz wtryniał, aż ci się uszy będą trzęsły
Zamiast wiercić studnie, to przetamujcie rowy odwadniające Las Krubiński i okoliczne pola. Taniej i skuteczniej. Tylko trzeba wcześniej ustalić, czyje są te rowy i uzyskać pierdyliard zgód, pieczątek itp.
poierdoliło gości na maksa, glinianki zasilać wodą ze studniJPRD!
Ta operacja wiercenia studni i zasilania kąpieliska nic nie da,poniesiemy tylko duże koszty.Polska,a szczególnie północne Mazowsze stepowieje i natury nie naprawimy.Np w maju deszcz padał praktycznie jeden raz! Trzeba pogodzić się z utratą kąpieliska i już myśleć co tam urządzić za kilka lat.
Z naszego rejonu sukcesywnie wodę odsyysa pewna firma zwiazana z drobiem. Maja swoje studnie dookola Ciechanowa i w pobliskich wioskach. A druga sorawa to trzeba sprawdzic gdzie ta woda ucieka, bo nie bez przyczyny pojawily sie tam bobry.
A co ma wspólnego Mosir ze studnia? Chyba prędzej Zwik się do tego nadaje. Chyba, że to sportowa studnia. Mosir bedzie to robi za parę groszy, a Zwik za każdy przyjazd wystawia fakturę. Tak samo jak fontanny. Zrobione dziadostwo i codziennie ktos musi wchodzic do studni i je załączać bo miasto skąpi kasy na nowe części. Ale za to lansować się na moście i setnym domu kultury to już tak, bo trzeba się pokazac żeby klakierzy mogli po wzdychać