33-letni mieszkaniec Ciechanowa 15 lipca popełnił drogowe przestępstwo, a dwa dni później usłyszał już związany z nim wyrok. Jest on surowy, bo czyn, jaki mężczyzna popełnił, mógł mieć poważne konsekwencje.
Mężczyzna jechał peugeotem ul. Wojska Polskiego w Ciechanowie, gdzie zatrzymał go patrol policji. Kierowca był kontrolowany, bo nie miał zapiętych pasów. Szybko wyszło na jaw, że jest także pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało u kierowcy ponad 2 promile alkoholu!
Gdy funkcjonariusze sprawdzili dane 33-latka w policyjnej bazie, okazało się, że był on już skazany za jazdę pod wpływem alkoholu. Z tego powodu nadal obowiązywał go zakaz prowadzenia pojazdów. Już 17 lipca Sąd Rejonowy w Ciechanowie wydał wyrok w sprawie pijanego ciechanowianina. Zgodnie z obecnymi przepisami, gdy kierowca ma ponad 1,5 promila alkoholu, uruchamiana jest procedura surowszych kar dla sprawcy.
Jak wylicza Przemysław Bońkowski, szef ciechanowskiej prokuratury, to jedna z kilku spraw, które w tym roku odbyły się w trybie przyśpieszonym. Materiał dowodowy udało się zgromadzić w ekspresowym tempie. Ciechanowski sąd skazał mężczyznę na bezwzględną karę 6 miesięcy więzienia, 10 tys. zł grzywny (wpłata na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym), dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Orzekł także przepadek równowartości pojazdu, co wyliczono na około 12 tys. zł. Jadącemu w tym przypadku nie można było odebrać auta, bo nie był jego właścicielem. Doszły jeszcze koszty sądowe.
Kierowca działał w warunkach recydywy. Przepisy jasno określają, z jaką karą musi się on liczyć w takim przypadku. Wyrok nie jest prawomocny, bo na razie zapadł w pierwszej sądowej instancji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Takich "kierowców" jest mnóstwo na drogach. Niewielu stosuje się do wcześniej wydanego zakazu prowadzenia i wsiadają za kółko jak gdyby nigdy nic stanowiąc realne zagrożenie dla innych użytkowników dróg. Czy w obecnych czasach wszechobecnej inwigilacji nie można weryfikować pojazdów poruszających się po drogach i typować do kontroli te którymi wcześniej popełniono wykroczenie/przestępstwo - szczególnie jazdy po pijaku? Poza tym bandyci drogowi powinni przechodzić badania "głowy" bo widząc co wyprawiają na drogach to chyba powinni się leczyć.
Gość jechał innym samochodem...
A TO SORY WINETU .
Takich "kierowców" jest mnóstwo na drogach. Niewielu stosuje się do wcześniej wydanego zakazu prowadzenia i wsiadają za kółko jak gdyby nigdy nic stanowiąc realne zagrożenie dla innych użytkowników dróg. Czy w obecnych czasach wszechobecnej inwigilacji nie można weryfikować pojazdów poruszających się po drogach i typować do kontroli te którymi wcześniej popełniono wykroczenie/przestępstwo - szczególnie jazdy po pijaku? Poza tym bandyci drogowi powinni przechodzić badania "głowy" bo widząc co wyprawiają na drogach to chyba powinni się leczyć.
Gość jechał innym samochodem...
A TO SORY WINETU .