Reklama

Po tragedii na Sońskiej: prokuratura przeprowadziła eksperyment z autem. Co ustalono?

15/05/2018 15:02

Auto po przekręceniu kluczyka i bez użycia gazu przemieszcza się nawet o kilkanaście metrów - wynika z ustaleń ciechanowskiej prokuratury, która sprawdza dokładne przyczyny i okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło pod koniec kwietnia przy ul. Sońskiej w Ciechanowie.

Przypomnijmy: na jednej z posesji uruchomione przez 3-letnie dziecko auto uderzyło w 64-letniego mężczyznę. Mimo reanimacji mieszkaniec Ciechanowa zmarł na miejscu zdarzenia (szerzej na temat wypadku informowaliśmy TUTAJ).

Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie. Toczy się ono w kierunku ewentualnego popełnienia przestępstwa z art. 155 Kodeksu Karnego, tj. kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Śledczy podkreślają, że postępowanie toczy się "w sprawie" a nie przeciwko konkretnej osobie. Nikomu do tej pory nie postawiono zarzutów i możliwe, że nie zmieni się to do końca postępowania.

Reklama

Prokuratura przeprowadziła oględziny miejsca zdarzenia, przesłuchano też świadka zdarzenia, czyli dziadka 3-latki, który w momencie wypadku wraz z poszkodowanym mył auto. Sekcja zwłok 64-latka wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci ciechanowianina była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa, spowodowana wielonarządowym urazem.

Ponadto prokurator zlecił wykonanie eksperymentu procesowego z użyciem tego samego auta, które uderzyło w mężczyznę. W ten sposób sprawdzono, czy istnieje możliwość przemieszczenia się pozostawionego na biegu samochodu po przekręceniu klucza i bez użycia pedału gazu. - Eksperyment wykazał, że auto w momencie przekręcenia kluczyka jest w stanie przemieścić się o kilka, a nawet kilkanaście metrów - potwierdził w rozmowie z naszym portalem prokurator rejonowy w Ciechanowie. Śledczy dodają, że auto "wyrywa się" do przodu na tyle mocno, że przeprowadzający eksperyment funkcjonariusz musiał natychmiast użyć hamulca, by nie uderzyć w ścianę budynku.

Reklama

Śledczy potwierdzają również, że do wypadku doszło w chwili, gdy mężczyźni myli auto, natomiast dziecko siedziało w pojeździe, gdzie miało bawić się radiem. Prokuratura prowadzi w tej sprawie dalsze czynności. O ostatecznych wynikach postępowania będziemy informować.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-05-15 15:31:38

    Przestroga dla innych, dzieci nie zostawia się samych w takich miejscach jak samochód.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Azazel - niezalogowany 2018-05-15 17:52:30

    To dziecko już jest napietnowane! Nosi na rękach krew!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Krzysiek - niezalogowany 2018-05-15 20:12:27

    Jak uczyłem się na prawo jazdy to takie rzeczy były podawane, a nie dziś eksperyment trzeba przeprowadzać! Przecież wiadomo że auto na wrzuconym biegu i przekręceniu kluczyka, nawet bez paliwa jest w stanie ruszyć, sam rozrusznik ma moc paru KM i nic w tym dziwnego że przemieszcza się do przodu (lub tyłu) po przekręceniu zapłonu. Mnie uczono że można to wykorzystać choćby w sytuacji awaryjnej na rogatkach, by usunąć auto z torów. A tu biegli doświadczenie przeprowadzali! No rzesz, kur... Śmiech na sali!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości