Do nietypowego zgonu, z udziałem młodego mężczyzny, doszło w sylwestrową noc, w Węgrzynowie, w sąsiednim powiecie makowskim. Wykonywano czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu.
Jak dowiedzieliśmy się w komendzie powiatowej policji w Makowie Mazowieckim, w Węgrzynowie znaleziono martwego 32-letniego mężczyznę na ogrodzeniu. Na miejscu policja wykonywała czynności pod nadzorem prokuratury. Po szczegóły pani rzecznik odesłała nas do prokuratury rejonowej.
Małgorzata Ochman, szefowa przasnyskiej prokuratury w rozmowie z naszym portalem potwierdza jedynie, że doszło do takiego zdarzenia. Po szczegóły zaprasza jednak dopiero w poniedziałek, tłumacząc, że wczoraj był dzień wolny i z tego powodu nie zna jeszcze okoliczności tego przykrego zdarzenia.
Zachodzi podejrzenie, że mógł to być nieszczęśliwy wypadek podczas przechodzenia przez ogrodzenie, dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Wrócimy do sprawy.
AKTUALIZACJA: 5 stycznia godz. 14.00
Prokurator rejonowa Małgorzata Ochman potwierdziła, że był to prawdopodobnie nieszczęśliwy wypadek. Ciało mężczyzny zostało odnalezione 1 stycznia w godzinach wczesnorannych. Wszystko wskazuje na to, że 32-latek zaczepił kapturem o siatkę ogrodzenia, na którym zawisł. Mógł być pod wpływem alkoholu, bo obok niego leżała porzucona niedopita butelka z alkoholem. Dla pewności pobrano krew do badania, ale nie ma jeszcze wyniku. Chyba próbował wstać i uwolnić się, ale nie był w stanie tego zrobić. Zawisł i już się nie wydostał z tej pułapki. Wpływ na zgon miała zapewne także niska temperatura. Nikt nie wskazuje, że ktoś inny przyczynił się do śmierci 32-latka z tej gminy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli, że ten młody mężczyzna miał udział w swoim zgonie, jak rozumiem? Polonistka p. redaktora była by zachwycona! A ja od teraz odliczam czas do momentu, w którym ten komentarz będzie usunięty.
Twoja polonistka też "była by" zadowolona.
Trafiony zatopiony, posypuję głowę popiołem!
Czyli, że ten młody mężczyzna miał udział w swoim zgonie, jak rozumiem? Polonistka p. redaktora była by zachwycona! A ja od teraz odliczam czas do momentu, w którym ten komentarz będzie usunięty.
Twoja polonistka też "była by" zadowolona.
Trafiony zatopiony, posypuję głowę popiołem!