Reklama

Kolejna pikieta pracowników przed Sofidelem. Wkrótce spotkanie z mediatorem [zdjęcia]

31/07/2018 14:49

Wciąż nie ma przełomu w rozmowach pomiędzy związkowcami Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność działającego w firmie Sofidel a pracodawcą w sprawie podwyżek wynagrodzeń. W poniedziałek (30 lipca) pracownicy zorganizowali przed zakładem kolejną pikietę. Wkrótce do akcji wkroczy mediator.

Pierwsza pikieta odbyła się 7 marca tego roku, po drugim oficjalnym spotkaniu negocjacyjnym z pracodawcą (relacjonowaliśmy ją TUTAJ). Wczorajsza miała charakter symboliczny i zorganizowana została w pierwszą rocznicę wydarzeń, które były początkiem walki pracowników o wyższe pensje. - 30 lipca obchodzimy pierwszą rocznicę nielegalnego odejścia od maszyn na produkcji. Pracownicy zrobili to wówczas w akcie desperacji. W naszym zakładzie nie funkcjonował jeszcze związek zawodowy, ale pracownicy po prostu nie wytrzymali i mimo że wiedzieli, iż poniosą konsekwencje, powiedzieli "dość". Zostali wówczas ukarani naganami oraz zabraniem premii. To po tych wydarzeniach zaczęliśmy się organizować, założyliśmy związek zawodowy który jest zarejestrowany od sierpnia ubiegłego roku. Tą pikietą chcemy też zademonstrować, że cały czas jesteśmy, walczymy o swoje oraz to, że do tej pory sytuacja nie uległa zmianie - wyjaśnia w rozmowie z naszym portalem Piotr Kurowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Sofidel Polska.

Przypomnijmy: związkowcy z Sofidelu domagają się podniesienia wynagrodzeń o 30% dla wszystkich pracowników ciechanowskiego zakładu. W związku z tym, że od marca sytuacja nie uległa zmianie, związkowcy wszczęli spór zbiorowy z pracodawcą. Podkreślają, że w czasie rokowań byli gotowi pójść na ustępstwa. - Proponowaliśmy, by podwyżki wprowadzać stopniowo. 10% w tym roku, 10% w przyszłym, po czy przystąpilibyśmy do rozmów na temat kolejnej podwyżki wynagrodzeń. Pomimo trzech spotkań nie doszło do porozumienia, ponieważ ze strony pracodawcy nie było żadnego odzewu na naszą propozycję, nie zaproponował też niczego od siebie. W związku z tym, po wyczerpaniu tej ścieżki, sprawą zajmie się mediator. Podpisaliśmy protokół rozbieżności, w którym każda ze stron podtrzymała swoje stanowisko, po czym wystąpiliśmy do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o wskazanie mediatora z listy ministerstwa. Taka osoba została już wyznaczona - dodaje Piotr Kurowski.

Reklama

Pierwsze spotkanie mediacyjne ma odbyć się 8 sierpnia. Związkowcy mają jednak wątpliwości, czy przyniesie ono jakiś efekt. - Jeśli w trakcie spotkań mediacyjnych nie dojdzie do porozumienia, to idziemy dalej, ponieważ mamy prawo zorganizować dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Warto jednak podkreślić, że już od początku naszych negocjacji pracodawca przygotowuje się do strajku. My tego nie robimy, nie przeprowadziliśmy nawet referendum strajkowego, a pracodawca opracował już procedurę bhp na wypadek strajku. Chce nam chyba dać w ten sposób do zrozumienia, że ewentualny strajk nic nam nie da, ponieważ zakład jest już na to przygotowany - przyznaje przewodniczący NSZZ Solidarność w Sofidel.

Pracownicy podkreślają, że rozumieją iż firma inwestuje w sprzęt i infrastrukturę, jednak dodają, że jednocześnie powinna ona zadbać o fachowców. - Wiele zakładów, także mniejszych, również się rozwija, a mimo to pracownicy otrzymują podwyżki. U nas jakby wszystko stanęło - słyszymy od nich.

Reklama

W ciechanowskim zakładzie zatrudnionych jest ok. 380 pracowników. Ponad 200 należy do związków zawodowych. O efekcie spotkań mediacyjnych będziemy informować na bieżąco.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-07-31 15:00:02

    A ile tam dają za 160h? Jak 2k to nie jest źle. Oczywiście do ręki. Jak za więcej to między 2k a 2,5k. A za ponad 200 godzin co w Cedrobie się zdarza to 3k należy się jak psu buda.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kamil - niezalogowany 2018-07-31 15:05:22

    Mądrzy ludzie. Brawo. Bardzo dobrze, że domagają się podwyżek. Ja rodowity ciechanowianin, nie pracuję na rzecz tego miasta. Mieszkam, w Warszawie w wynajętym mieszkaniu, i nie dam upodlić się za 1600zł netto wykonując nadludzką pracę. I tu nie wrócę!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-07-31 15:08:44

    Jak 2k dla Ciebie to nieźle to chyba nie masz rodziny!tam minimum to 2500 za 160h

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości