Piosenkarka Dorota Rabczewska zaledwie dobę po tragicznych doniesieniach o śmierci posła Łukasza Litewki otwarcie przyznała, że podchodzi z dystansem do policyjnych ustaleń. Gwiazda martwi się, że sprawa może zostać zamieciona pod dywan. Będąc w Ciechanowie, za namową taty, wyznaczyła nagrodę wynoszącą 25 tys. zł. Argumentowała, że chce poznać rzeczywiste okoliczności tragedii, w której straciła bliskiego znajomego.
Doda znała się z posłem z racji wspólnych inicjatyw dotyczących dobrostanu zwierząt, zwłaszcza bezdomnych psów przetrzymywanych w schroniskach. Piosenkarka zaapelowała o kontakt do wszystkich, którzy mogą dysponować wiedzą na temat mężczyzny odpowiedzialnego za śmiertelne potrącenie polityka Nowej Lewicy. 36-letni poseł Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku drogowym w Dąbrowie Górniczej, gdy podczas jazdy na rowerze został śmiertelnie potrącony przez samochód. Wieść o jego śmierci odbiła się szerokim echem w całym kraju. Doda uznała, że może pomóc.
- Może (kierowca) po piwku gdzieś się wygadał, jakie ma plany? Z kim gadał? Czy może dostał jakiś przelew? Czy może chciał popełnić samobójstwo? W jakim był stanie? - dociekała publicznie Doda. Zadeklarowała, że wypłaci 25 tysięcy złotych nagrody osobie, która przekaże jej kluczowe dane dotyczące mężczyzny, który spowodował wypadek. Wyjawiła, że jest w Ciechanowie i ten pomysł podrzucił jej tata.
Dorota Rabczewska nie ukrywała, że opinia publiczna oczekuje skrupulatnego, rzetelnego śledztwa. Nie uwierzyła w wersję zatrzymanego kierowcy o tym, że rzekomo zasłabł podczas jazdy autem i dlatego doszło do tego śmiertelnego wypadku. - (...) Zamiast teraz pisać, jakim to przyjacielem on nie był, to po prostu zróbcie coś pożytecznego, wykorzystajcie swoje wpływy na to, żeby sprawa nie została zamieciona pod dywan – zaapelowała Doda do polityków na InstaStory.
57-latek, który przyczynił się do śmiertelnego wypadku, tłumaczył się przed prokuraturą zasłabnięciem, w co na ten moment prowadzący śledztwo nie uwierzyli. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu już zapowiedziała, że podejrzanemu zostanie przedstawiony zarzut z art. 177 par. 2 kodeksu karnego, czyli spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Rzecznik prasowy PO w Sosnowcu, Bartosz Kilian, stanowczo zareagował na apel Dody i jej pomysł dotyczący wyznaczenia nagrody pieniężnej. Poprosił opinię publiczną o zaniechanie jakichkolwiek prób identyfikacji kierowcy, jego miejsca zamieszkania i innych danych, dokonywania samosądu lub osądzania na własną rękę. Zwrócił się także do samej Doroty Rabczewskiej, aby pozwoliła działać prokuraturze i nie podejmowała żadnych inicjatyw na własną rękę.
- Dane dotyczące tego kierowcy są nam znane i nie podlegają żadnej wątpliwości, a on sam został tymczasowo aresztowany. Wobec czego ustalenie dodatkowych informacji przez opinię publiczną na ten moment niczego nowego do sprawy nie wniesie. Poza tym to organy ścigania są uprawnione do tego, żeby to postępowanie prowadzić w maksymalnie bezpiecznych warunkach dla wszystkich uczestników, w tym dla samego podejrzanego – wyjaśnia on w rozmowie z naszym portalem.
Dodaje, że w tej sprawie trzeba mieć baczenie na to, że opinia publiczna jest mocno wzburzona tą sprawą. - Inicjatywa piosenkarki z cała pewnością nie pomaga nam w sprawie, bo może się okazać, że zamiast skupić się na gromadzeniu materiału dowodowego, będziemy intensyfikować czynności celem ochrony nie tylko samego podejrzanego, ale też osób dla niego najbliższych. Przede wszystkim obawiamy się aktów samosądu nie tylko wobec kierowcy, ale też osób, które nie mają związku z tym zdarzeniem, poza tym że łączą go z nim relacje rodzinne – przekonuje Bartosz Kilian.
Wyjaśnia, że decyzja sądu 57-letni kierowca został aresztowany. Ma to jednak charakter warunkowy. Jeśli wpłaci on 40 tys. zł, będzie mógł opuścić areszt i będzie objęty jedynie dozorem policji. Prokuraturze Rejonowej w Dąbrowie Górniczej nie spodobał się pomysł wyznaczenia kaucji w takiej formule. Zdaniem rzecznika, wolałaby, żeby tego warunku w ogóle nie było. Z tego powodu dziś (27 kwietnia) zdecydowała się zaskarżyć sądowe postanowienie, uznając że areszt powinien mieć bezwzględny, bezwarunkowy charakter.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda posła, ale serdecznie współczuję kierowcy i jego rodzinie. Przez takich oszołomów obawiam się,że nie będzie miał uczciwego procesu. Przypomina mi się wypadek szydłowej też zaraz osądzono sprawcę
Panie Nadaj, w pogoni za sensacją i chwytliwymi nagłówkami należałoby się czasami kilka razy zastanowić, czy warto było poczynić taką publikację. Doda to kontrowersyjna osoba, która w żadnym wypadku nie powinna być stawiana za jakikolwiek wzór czy autorytet. Świadczą o tym towarzyszące jej skandale czy perypetie różnej natury. Nagłaśnianie jej LINCZU na człowieka, któremu póki co nie udowodniono prawomocnie winy jest poniżej krytyki.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
za przejechanie rowerzysty odpowie mówiąc niechcący zjechałem na przeciwną stronę drogi i zmiotłem rower wjeżdżając w las
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten od granatnika z bandy ziobry był rewelacyjny. Jak wszyscy pisowcy????????????
3 mają?
Po prostu gwiazda traci blask więc cóż łapie się wszystkiego.
Jakby jechał tym rowerem zwykły Kowalski to byście pisali że to wina rowerzysty
Wiadomo przecież, że to wina rowerzysty. Po co drążyć temać? Drugi sezon serialu wydaje, że szuka ocieplania wizerunku?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szkoda posła, ale serdecznie współczuję kierowcy i jego rodzinie. Przez takich oszołomów obawiam się,że nie będzie miał uczciwego procesu. Przypomina mi się wypadek szydłowej też zaraz osądzono sprawcę
Panie Nadaj, w pogoni za sensacją i chwytliwymi nagłówkami należałoby się czasami kilka razy zastanowić, czy warto było poczynić taką publikację. Doda to kontrowersyjna osoba, która w żadnym wypadku nie powinna być stawiana za jakikolwiek wzór czy autorytet. Świadczą o tym towarzyszące jej skandale czy perypetie różnej natury. Nagłaśnianie jej LINCZU na człowieka, któremu póki co nie udowodniono prawomocnie winy jest poniżej krytyki.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.