Był pijany, najprawdopodobniej chciał sobie skrócić drogę i przejść przez tory. Takie zachowanie 40-latka omal nie zakończyło się kolejną tragedią na dworcu PKP w Ciechanowie.
Policja przekazała nam nowe ustalenia ws. wypadku na torach, do którego doszło w sobotę (2 maja) około godz. 21:20 w rejonie dworca kolejowego przy ul. Sienkiewicza w Ciechanowie. Wynika z nich, że 40-letni mieszkaniec Warszawy próbował przejść przez torowisko, z jednego peronu na drugi. Wówczas został potrącony przez jadący w kierunku Działdowa pociąg relacji Bielsko-Biała - Gdynia. Mężczyzna z obrażeniami nogi został przetransportowany do szpitala.
Okazało się, że 40-latek był pijany. Badanie wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz przesłuchali świadków wypadku.
Trwa dalsze postępowanie w tej sprawie. Wyjaśniane są dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trafił go pociąg i przeżył jakby był trzeźwy byłoby po chłopie a tak noga ucierpiała ????
Miał pociąg do picia!
Potrzebna siatka między torami,bo chodzą na skróty jak dawniej,a ruch wzrósł znacznie.
Trafił go pociąg i przeżył jakby był trzeźwy byłoby po chłopie a tak noga ucierpiała ????
Miał pociąg do picia!
Potrzebna siatka między torami,bo chodzą na skróty jak dawniej,a ruch wzrósł znacznie.