Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Przemiarowie. Kierowca auta, chcąc uniknąć zderzenia z łosiem, wypadł z drogi i dachował. Wszystko zarejestrowała kamera z innego pojazdu.
Jak przekazuje policja, w sobotni poranek (26 lipca) kierujący mercedesem 37-letni mieszkaniec powiatu makowskiego chciał uniknąć zderzenia z łosiem, który nagle wtargnął na jezdnię. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi, po czym uderzył w znak drogowy, a następnie jego auto kilkukrotnie dachowało na polu.
37-latek został przewieziony do szpitala. Po badaniach okazało się, że nie doznał poważniejszych obrażeń ciała.
W sieci pojawiło się nagranie z tego zdarzenia:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mógł szybciej jechać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ile łoś jechał km/h? Gnał zapewne jak większość kierowców wiecznie spóźniony...
Uwaga zwierzęta są wszędzie.W niedzielę sarna przebiegła przed autem tuż za mostem na pętli miejskiej w Ciechanowie! Dobrze,że jest tam sygnalizator prędkości i ograniczenie do 50 kilometrów na godzinę!
Mógł szybciej jechać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ile łoś jechał km/h? Gnał zapewne jak większość kierowców wiecznie spóźniony...