W minioną sobotę (29 listopada) zmarł ks. kan. mgr Jacek Wichorowski - proboszcz parafii w Krzynowłodze Małej w powiecie przasnyskim, w przeszłości związany także z Ciechanowem i Glinojeckiem. Miał 55 lat.
- Wieloletni oazowicz, kapłan oddany wspólnocie. Rozpalał miłość i chęć jeżdżenia na rekolekcje oazowe. Dzięki Jego posłudze Parafia św. Dominika w Krzynowłodze Małej była jedną z liczniejszych, które formowały się na naszych wydarzeniach oazowych - żegna duchownego Ruch Światło-Życie Diecezji Płockiej.
Ksiądz Jacek Wichorowski przyjął święcenia kapłańskie w 1995 roku w Płocku. Jako wikariusz służył m.in. w powiecie ciechanowskim, w parafii św. Stanisława BM w Glinojecku (1998-2001) i św. Józefa w Ciechanowie (2001-2003). Był związany także z parafiami w Gostyninie, Płocku, Płońsku, Zielonej, Skrwilnie i Sierpcu. Od 2013 roku pełnił funkcję proboszcza parafii pw. św. Dominika w Krzynowłodze Małej. Był m.in. dekanalnym duszpasterzem młodzieży w Ciechanowie.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się w środę, 3 grudnia o godz. 11:00 w kościele parafialnym parafii pw. św. Dominika w Krzynowłodze Małej, po których nastąpi pochówek na cmentarzu parafialnym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzki ksiądz. Zawsze mile go będę wspominać. Na szkolnej wycieczce pokonywaliśmy trasę nad Morskie Oko w pierwszej parze. Świetnie dogadywał się z dzieciakami. Coraz mniej takich kapłanów.
Ksiądz jest już po sądzie szczegółowym u Boga i to się tylko naprawdę liczy. Jeśli ludzie głoszą, że był takim ludzkim księdzem to zgodnie ze zdrową nauką kościoła ksiądz ma problem przed Bogiem bo to Bóg jest w celem nadrzędnym nie człowiek. Podstawowa rola księdza to to żeby był przede wszystkim Księdzem Bożym. Nie osądzam księdza ale wasze wpisy dla jasności. Niech Bóg da mu wieczne odpoczywanie. W takich chwilach trzeba się modlić za duszę zmarłego a nie wygłaszać jaki to ten zmarły był wspaniały. Jeśli tak ceniliście księdza to na kolana i do modlitwy. Na pogrzebach można zaobserwować 40 minut Mszy Św i godzina przemówień. Najpierw proboszcz, potem biskup, potem rodzina a potem z pracy a jak zmarły był aktywny społecznie to jeszcze kolejni mówcy. No i mamy kolejny gotowy wniosek o świętość dla formalności tylko do podpisania przez Boga.
Drogi Kargul. A kto komu zabroni mówić dobrze o zmarłych, chociażby i księżach. Wygłosileś tyradę, z której nic nie wynika, ale chyba nudziłeś się, stąd te mętne i chyba właśnie mało ludzkie stwierdzenia. Czyżbyś nie miał gdzie zaistnieć? Żyj sobie jak chcesz, pisz, co ci się podoba i pozwól innym na to samo.
Bardzo dobrze napisane. Wiadomo z podtekstu o co Kargulowi chodziło. A Ksiądz niech spoczywa w pokoju i światłość wiekuista niechaj mu świeci.
Droga Pani z Pani wypowiedzi za to jasno wynika złośliwość i zaprzeczanie samej sobie. Te mętne mysli wynikają z lektury książki Fulli Horak Życie po śmierci a pisanie o tym do innych wynika z aktów ludzkiego miłosierdzia wywodzącego się z katolickiego nauczania. Kto chce zrozumie moze nawet Pani.
Ludzki ksiądz. Zawsze mile go będę wspominać. Na szkolnej wycieczce pokonywaliśmy trasę nad Morskie Oko w pierwszej parze. Świetnie dogadywał się z dzieciakami. Coraz mniej takich kapłanów.
Ksiądz jest już po sądzie szczegółowym u Boga i to się tylko naprawdę liczy. Jeśli ludzie głoszą, że był takim ludzkim księdzem to zgodnie ze zdrową nauką kościoła ksiądz ma problem przed Bogiem bo to Bóg jest w celem nadrzędnym nie człowiek. Podstawowa rola księdza to to żeby był przede wszystkim Księdzem Bożym. Nie osądzam księdza ale wasze wpisy dla jasności. Niech Bóg da mu wieczne odpoczywanie. W takich chwilach trzeba się modlić za duszę zmarłego a nie wygłaszać jaki to ten zmarły był wspaniały. Jeśli tak ceniliście księdza to na kolana i do modlitwy. Na pogrzebach można zaobserwować 40 minut Mszy Św i godzina przemówień. Najpierw proboszcz, potem biskup, potem rodzina a potem z pracy a jak zmarły był aktywny społecznie to jeszcze kolejni mówcy. No i mamy kolejny gotowy wniosek o świętość dla formalności tylko do podpisania przez Boga.
Drogi Kargul. A kto komu zabroni mówić dobrze o zmarłych, chociażby i księżach. Wygłosileś tyradę, z której nic nie wynika, ale chyba nudziłeś się, stąd te mętne i chyba właśnie mało ludzkie stwierdzenia. Czyżbyś nie miał gdzie zaistnieć? Żyj sobie jak chcesz, pisz, co ci się podoba i pozwól innym na to samo.