Nastoletni chłopiec trafił do szpitala po tym, jak jadąc hulajnogą, zderzył się z samochodem. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na terenie Ciechanowa.
Wszystko działo się wczoraj (wtorek, 24 marca) około godz. 15:40 na ul. Księcia Konrada. Z policyjnych ustaleń wynika, że poruszający się na hulajnodze elektrycznej 11-latek najprawdopodobniej nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 33-letniej kierującej samochodem osobowym Hyundai, doprowadzając do zderzenia z pojazdem
- 11-letni mieszkaniec Ciechanowa został przewieziony do szpitala. Na szczęście nie odniósł poważniejszych obrażeń. Policjanci ustalili, że chłopiec nie ma uprawnień do kierowania hulajnogą elektryczną. Jego sprawą zajmie się teraz Sąd Rodzinny i Nieletnich - przekazuje nam asp. Magda Sakowska, oficer prasowy policji w Ciechanowie.
Policjanci przypominają, że dzieci poniżej 13. roku życia nie mogą kierować hulajnogą elektryczną na drodze. Wyjątkiem jest strefa zamieszkania, gdzie mogą poruszać się wyłącznie pod opieką osoby dorosłej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A kask chłopak posiadał,bo tu ani słowa i czy uczestnicy byli trzeźwi?
Kask ,kaskiem , chociaż niezbędny, ale jak te dzieci jeżdżą na tych hulajnogach to dziwne że tylko takie zdarzenie było. Nagminnie we dwoje , nagminnie po ulicach , z prędkością powyżej 20 km/h , przejeżdżają przez przejścia dla pieszych, jeżdżą na jednym kole. Jedynie co chyba mają to właśnie te kaski . Nie patrzą na innych uczestników drogi, chodnika , bo po co. To samochody niech na nich uważają. Gdzie rodzice mają rozumy żeby kupować takie zabawki 11-13 latkom
,,dzieci" puszczone luz , pas przez rodziców robią co i gdzie chcą, strach jechać teraz samochodem bo wszędzie wjeżdżają nawet się nie obejrzą już szczególnie przy Kauflandzie i na rowerach to samo i jak spowodują wypadek to oczywiście wina kierowcy samochodu bo nie zachował ostrożności. Straz miejska by mogła trochę popilnować porządku w tym względzie
Niedługo będzie śmiertelny na hulajnodze. Rodzice drżyjcie o swoje pociechy
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Przecież taki dzieciak 12 lat jest bez wyobraźni i nie myśli co się może stać ani o konsekwencjach, nie mówiąć już o pojęciu o jeździe że zerowe, bardzo dobrze jestem za ze hulajnogi zrobić od 16 lat dopiero, rodzice też bez pojęcia ale jak mają takie wzorce gdzie na wszystko pozwalają no to powodzenia.
A kask chłopak posiadał,bo tu ani słowa i czy uczestnicy byli trzeźwi?
Kask ,kaskiem , chociaż niezbędny, ale jak te dzieci jeżdżą na tych hulajnogach to dziwne że tylko takie zdarzenie było. Nagminnie we dwoje , nagminnie po ulicach , z prędkością powyżej 20 km/h , przejeżdżają przez przejścia dla pieszych, jeżdżą na jednym kole. Jedynie co chyba mają to właśnie te kaski . Nie patrzą na innych uczestników drogi, chodnika , bo po co. To samochody niech na nich uważają. Gdzie rodzice mają rozumy żeby kupować takie zabawki 11-13 latkom
,,dzieci" puszczone luz , pas przez rodziców robią co i gdzie chcą, strach jechać teraz samochodem bo wszędzie wjeżdżają nawet się nie obejrzą już szczególnie przy Kauflandzie i na rowerach to samo i jak spowodują wypadek to oczywiście wina kierowcy samochodu bo nie zachował ostrożności. Straz miejska by mogła trochę popilnować porządku w tym względzie