Kobieta zginęła pod kołami pociągu w miejscowości Kątne, między Ciechanowem a Nasielskiem. Od kilku godzin trwają duże utrudnienia w ruchu pociągów.
Do tragicznego zdarzenia doszło dziś (8 listopada) około godz. 12:00. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że kobieta wtargnęła na tory w rejonie stacji PKP Kątne, wprost pod pociąg Intercity Łódź Fabryczna–Lębork, który nie zatrzymywał się w tej miejscowości. Kobieta zginęła na miejscu zdarzenia. Trwa ustalanie jej tożsamości oraz dokładnych okoliczności i przyczyn zdarzenia. Pociągiem podróżowało ponad 800 pasażerów. Nikt nie odniósł obrażeń.
Na czas działań śledczych ruch pociągów został całkowicie wstrzymany. Przed godz. 16:00 wznowiono kursowanie jednym torem. Powoduje to ogromne utrudnienia w ruchu pociągów, opóźnienia niektórych składów sięgają kilku godzin. Sytuację dotyczącą poszczególnych połączeń można śledzić na stronie portalpasazera.pl.
(fot. OSP Nasielsk)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pierwszy pociąg KM w kierunku Warszawy wyjechał z Cię Ciechanowa o godz 19 więc informacja o utrudnieniach to mało i bardzo delikatnie powiedziane. Na przystanku Ciechanów Przemysłowy spędziłam na dworzu trzy godziny czyli od godz 16. Szanowna kolej nawet nie raczyła poinformować ludzi co się dzieje . Szkoda słów
Wznowiony ruch około godz.16-tej dotyczył pociągów Intercity. Pociągi Kolei Mazowieckich ruszały z Działdowa i zostały zatrzymane w Iławie, więc o jakim wznowionym ruchu tu mówimy. Brak komunikatów o opóźnieniu/odwołaniu pociągu na peronach, brak zastępczej komunikacji autobusowej, brak chęci współpracy między spółkami, (Intercity jechało przez stacje kolejowe, więc wystarczyła odrobina chęci, żeby się zatrzymać i zabrać czekających podróznych w dalszą drogę, przy 4-ro godzinnych opóźnieniach te 20 minut naprawdę nie stanowiłoby jakiegoś większego problemu). Stojące matki z małymi dziećmi na peronach, ludzie chcący dojechać do pracy i wielu innych podróżnych jest rozczarowane postawą przewoźników. Stała się tragedia, gdzie tutaj składam rodzinie zmarłej osoby wyrazy głębokiego współczucia, ale organizacja przewożników w takich sytuacjach sięga totalnego dna.
Z Działdowa do stolicy przez Iławę?
Bardzo mądrze pani "Podróżna"
Samobójstwo to ucieczka przed problemami, nie próba ich rozwiązania. Zdrada nie jest powodem do popełnienia samobójstwa, długi też nie. Z długów można wyjść, ze zdradą sobie poradzić. Skorzystać z pomocy psychologa. Dlaczego samobójca ma odwagę popełnić samobójstwo, a nie ma odwagi stawić czoła problemom, które go przytłoczyły? Dlaczego podejmuje tak desperacki krok, nie prosząc o pomoc, przerzucając na bliskich i rodzinę swoje problemy, z którymi on sobie nie poradził? Depresja to choroba, która wymaga leczenia. Nie jest wstydem przyznać się, że się na nią choruje. Proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości, lecz dojrzałości emocjonalnej. Walczyć należy zawsze, nigdy nie wiemy jak potoczy się nasze życie, a mamy je tylko jedno, i uwierz ono może być piękne, tylko wszystko zależy od nas, jak do tego podejdziemy. Trzeba przejść przez piekło, żeby potem zaświeciło słońce. Pozdrawiam serdecznie.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pierwszy pociąg KM w kierunku Warszawy wyjechał z Cię Ciechanowa o godz 19 więc informacja o utrudnieniach to mało i bardzo delikatnie powiedziane. Na przystanku Ciechanów Przemysłowy spędziłam na dworzu trzy godziny czyli od godz 16. Szanowna kolej nawet nie raczyła poinformować ludzi co się dzieje . Szkoda słów
Wznowiony ruch około godz.16-tej dotyczył pociągów Intercity. Pociągi Kolei Mazowieckich ruszały z Działdowa i zostały zatrzymane w Iławie, więc o jakim wznowionym ruchu tu mówimy. Brak komunikatów o opóźnieniu/odwołaniu pociągu na peronach, brak zastępczej komunikacji autobusowej, brak chęci współpracy między spółkami, (Intercity jechało przez stacje kolejowe, więc wystarczyła odrobina chęci, żeby się zatrzymać i zabrać czekających podróznych w dalszą drogę, przy 4-ro godzinnych opóźnieniach te 20 minut naprawdę nie stanowiłoby jakiegoś większego problemu). Stojące matki z małymi dziećmi na peronach, ludzie chcący dojechać do pracy i wielu innych podróżnych jest rozczarowane postawą przewoźników. Stała się tragedia, gdzie tutaj składam rodzinie zmarłej osoby wyrazy głębokiego współczucia, ale organizacja przewożników w takich sytuacjach sięga totalnego dna.
Z Działdowa do stolicy przez Iławę?