Interpelację w sprawie montażu progu zwalniającego na ulicy Oryskiej złożyli do władz miasta przewodniczący Rady Miasta Krzysztof Leszczyński oraz radna Anna Smolińska.
Zasugerowali, by "leżący policjant" pojawił się w rejonie II Liceum Ogólnokształcącego. - Sprawa montażu progów zwalniających w ulicy Orylskiej bardzo często poruszana jest w rozmowach użytkowników tych ulic z nami jako radnymi. Argumentem koronnym jest to, że przy tej ulicy znajdują się dwie duże placówki oświatowe a zachowanie wielu kierowców, budzi poważne zastrzeżenia - podkreślają radni.
W odpowiedzi sekretarz miasta wyjaśniła, że stosowanie ograniczeń w postaci progów jest działaniem ostatecznym, jeśli inne metody nie przynoszą wymiernych efektów. - Instalowanie progów jest krytycznie oceniane przez część mieszkańców. Są miejsca, gdzie po krótkim czasie ww. elementy bezpieczeństwa są demontowane z uwagi na uciążliwości jakie stwarzają dla mieszkańców. Przejazd przez progi, powoduje podrzut pojazdu, hałas, drgania uciążliwe dla posesji znajdujących się w bliskości zamontowanego progu, zwiększa emisję spalin. Progi zwalniające stanowią duże zagrożenie dla rowerzystów, którzy przekraczają próg oraz innych kierujących pojazdami jednośladowymi. Stanowią utrudnienie w odśnieżaniu i oczyszczaniu jezdni - zaznaczyła Adrianna Saganek.
Dodała również, że ulica Orylska przebiega przez obszar miasta o charakterze zabudowy mieszkaniowej i użyteczności publicznej. Ruch pieszych odbywa się tam chodnikami zlokalizowanymi po obydwu stronach ulicy. W ciągu ulicy Orylskiej zlokalizowane są również liczne zjazdy do posesji oraz uzbrojenie sieci podziemnej (sieć kanalizacji sanitarnej oraz sieć wodociągowa).
- Zgodnie z wytycznymi rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, progi powinny znajdować się w odległości nie mniejszej niż 40-60 m od najbliższego skrzyżowania albo bliżej niż 30 m od przejścia dla pieszych, chyba że pasy umieszcza się na progu. Progi zwalniające nie mogą być umieszczane w odległości mniejszej niż 25 m od urządzeń inżynierskich ze względu na niszczący wpływ wstrząsów powodowanych przejeżdżaniem pojazdów samochodowych - wyjaśniła sekretarz miasta i dodała, że z tego powodu w pierwszej kolejności zasadnym jest zastosowanie innych metod ograniczających prędkość, przed ewentualnym montażem progu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A może lepiej zerwać z jezdni asfalt i nie będzie problemu?
A ja chcę,żeby radni naprawili oświetlenie na deptaku,bo migocze i nie świeci część lamp i co? Mają to gdzieś.
A to dopiero prawdopodobnie przed wyborami samorządowymi ruszy !
Takie progi co stawiają nie robia wrażenia z tego co widać... Szczególnie dla suwów
SUV (skrót od ang. sport utility vehicle) – rodzaj samochodu, który łączy cechy samochodu osobowego i terenowego.
po co progi, niechaj wrócą kocie łby i furmanki na żelaznych kołach
Pomysł= BEZNADZIEJA - doznakować tylko przejście dla pieszych przy szkole/ znaki pulsujące/ i wystarczy.
Progi zwalniające są bardzo potrzebne. W końcu nie może być tak aby karetka szybko zawiozła z zawałem do szpitala. Niech ten z zawałem poczeka sobie aż kierowca karetki przejedzie przez wszystkie lewackie progi.
A u mnie prawacy naćkali progów,że trudno nawet rowerem ominąć wszystkie.
Żaden próg w tym miejscu nie jest potrzebny, dlatego,że jest tam naturalny próg zwalniający w postaci stojących samochodów,pomimo zakazu zatrzymywania się, oczekujących na swoje pociechy. Wszystkie stoją po obu stronach na awaryjnych. W tym miejscu rano i po południu ok. godz. 14.40 wszystkie samochody ulegają awarii, ale tylko na kilka minut. Nie można przejechać. Państwo radni może spowodowali by żeby przywrócić "zieloną strzałkę" na skrzyżowaniu Orylskiej i Płońskiej. Podobno żarówka się spaliła i nie ma kto wymienić bo kosżty spore.
Niedawno radni chcieli drzewa wycinać na Orylskiej teraz próg robić a może kładkę zbudujcie. Nie będzie problemu. Drzewa zostaną i ulica gładka. Faktycznie, strzałki w prawo z Orylskiej nie ma już że 2 miesiące, sygnalizator jest ale światełko nie świeci. Na pewno radni tamtędy nie jeżdżą bo gdyby jeździli to by juž dawno sprawę załatwili. Oni są bardzo operatywni i skuteczni do bólu.
I tylko glupotami się zajmują..im miej rozumu tym glupsze pomysły
Najlepiej ze 3 progi w rzedzie
Najlepiej ze 3 progi w rzedzie
A może lepiej zerwać z jezdni asfalt i nie będzie problemu?
A ja chcę,żeby radni naprawili oświetlenie na deptaku,bo migocze i nie świeci część lamp i co? Mają to gdzieś.
A to dopiero prawdopodobnie przed wyborami samorządowymi ruszy !