O ciężkim początku tygodnia mogą mówić strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ciechanowie. W poniedziałek, 19 marca około godziny 17 jedna z mieszkanek Ciechanowa zawiadomiła służby ratownicze o pożarze, który miał miejsce przy ul. św.Franciszka. Do zgłoszenia udały się dwa wozy strażackie, dwa policyjne oraz karetka pogotowia. Dojeżdżając do miejsca pożaru jeden z wozów wjechał na słabo utwardzony teren, w wyniku czego poważnie ugrzązł.
Wyświetl większą mapę
Kobieta idąc do lekarza nie zauważyła niczego podejrzanego, lecz gdy wracała okazało się, że wśród palącej się trawy leży nieprzytomny człowiek, najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu. Dzieci bawiące się nieopodal również zauważyły mężczyznę, ale nie znały numerów alarmowych. Na ogrodzonej działce znajdował się garaż, w którym także się paliło. Kilkanaście minut po zakończeniu działań, zjawił się mężczyzna, który twierdził, że opiekuje się terenem i nie zna człowieka, który ucierpiał w pożarze. Z nieoficjalnych informacji dowiedzieliśmy się, że poszkodowanemu zapalił się rękaw, lecz najprawdopodobniej nie ucierpiał w sposób znaczny.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze