Szybka reakcja jednego z pracowników zapobiegła dużemu pożarowi i ogromnym stratom w gminie Ojrzeń. Na hali sportowej przy szkole wybuchł pożar.
Do zdarzenia doszło wczoraj (2 kwietnia) tuż przed godz. 16:00 w Szkole Podstawowej przy ul. Przedszkolnej w Ojrzeniu. Jeden z pracowników, tuż przed wyjściem do domu, zauważył zadymienie w hali sportowej. Zdołał stłumić ogień przy pomocy gaśnicy i wezwał straż pożarną.
Jak przekazuje nam komendant PSP w Ciechanowie, w chwili przybycia ratowników w obiekcie panowało silne zadymienie. Ogniem objęty był wentylator podłogowy oraz znajdujący się przy nim drewniany słup z osłoną materiałową. Strażacy odłączyli prąd w budynku i podali prądy wody na palący się słup i podłogę. Przy użyciu pilarki wycięli fragment spalonej podłogi, by dotrzeć do źródła pożaru. Następnie przy użyciu m.in. wentylatorów oddymili budynek.
Przyczyną pożaru była najprawdopodobniej awaria wentylatora. Straty oszacowano na około 50 tysięcy złotych. Wartość uratowanego mienia to blisko 6 milionów złotych. Strażacy podkreślają, że gdyby nie reakcja pracownika szkoły, straty byłyby nieporównywalnie większe. Na miejscu interweniowało 6 zastępów z Ciechanowa, Ojrzenia, Młocka i Kraszewa.
Jak usłyszeliśmy w Urzędzie Gminy Ojrzeń, miejsce pożaru zostało zabezpieczone, a hala została wyłączona z użytkowania. O tym, jak długo potrwają prace naprawcze, powinniśmy dowiedzieć się w najbliższym czasie.
To drugi w ostatnich dwóch dniach pożar budynku w powiecie ciechanowskim, który mógł przynieść ogromne straty. W ostatni wtorek (1 kwietnia) paliło się w magazynach firmy Cedrob w Ciechanowie. Tam uratowane mienie oszacowano na około 5 mln zł. Szerzej na ten temat informowaliśmy tutaj:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylu magistrów urzędników i strażaków a czujników dymu i CO brak w obiektach. Może obowiązkowe praktyki u bałera dla lokalnej inteligencji
Ten pan powinien dostać nagrodę pieniężną
Typowa dziennikarska zagrywka, straty co prawda pięćdziesiąt tys., ale mogło być kilka milionów. Dopisz jeszcze chłopie, że mogło zginąć mnóstwo uczniów, gdyby akurat trwały lekcje!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pewnie, trzeba samorządowcom patrzeć na ręce!
Tylu magistrów urzędników i strażaków a czujników dymu i CO brak w obiektach. Może obowiązkowe praktyki u bałera dla lokalnej inteligencji
Ten pan powinien dostać nagrodę pieniężną
Typowa dziennikarska zagrywka, straty co prawda pięćdziesiąt tys., ale mogło być kilka milionów. Dopisz jeszcze chłopie, że mogło zginąć mnóstwo uczniów, gdyby akurat trwały lekcje!