Policjanci uratowali cztery bezdomne szczenięta, porzucone w pobliżu torów kolejowych. Czworonogi otrzymały niezbędną opiekę.
Do zdarzenia doszło w Arcelinie w sąsiednim powiecie płońskim. Jeden z pracowników remontujących peron kolejowych powiadomił policę, że od rana w okolicy torów słychać piski porzuconych psów. - Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze znaleźli dwa wyziębione i głodne szczeniaki. Natychmiast wezwali weterynarza, który udzielił im niezbędnej pomocy. Jednak policjanci nie poprzestali na tym – wiedzieli, że zgłoszenie dotyczyło czterech szczeniąt. Rozpoczęli dokładne przeszukiwanie okolicy, nawołując zwierzęta i sprawdzając teren. Ich wysiłki przyniosły skutek – kilkadziesiąt metrów dalej zauważyli kolejne dwa maluchy. One również były wyziębione i wygłodzone - relacjonuje kom. Kinga Drężek-Zmysłowska z płońskiej policji.
Dodaje, że wezwany na miejsce weterynarz zaopiekował się całą czwórką szczeniąt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziękuję Policji i Weterynarzowi oraz Panu, który znalazł pieski za postawę i serce ... Dziękuję za to, że tacy ludzie są
Swój swojego nie zostawi, szacuneczek!
Nie wiem co ma w głowie taka istota (słowa człowiek celowo nie używam, bo nie zasługuje na to, żeby tak być nazwana), która porzuca na pastwę losu szczenięta czy kocięta. Bo mózgu to na pewno nie ma.
Dziękuję Policji i Weterynarzowi oraz Panu, który znalazł pieski za postawę i serce ... Dziękuję za to, że tacy ludzie są
Swój swojego nie zostawi, szacuneczek!
Nie wiem co ma w głowie taka istota (słowa człowiek celowo nie używam, bo nie zasługuje na to, żeby tak być nazwana), która porzuca na pastwę losu szczenięta czy kocięta. Bo mózgu to na pewno nie ma.